
Donald Tusk jest aktywny na Twitterze. Lider PO często komentuje tam bieżące wydarzenia w Polsce i za granicą. Informuje też oczywiście o planach politycznych swoich i swojej partii. W swoim najnowszym wpisie, jak zaznaczył, "postanowił zrobić wyjątek" i... zareklamował książki.
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk zamieścił w czwartek na swoim profilu na Twitterze wpis, który nieco odbiega od innych i dotyczy dwóch rekomendacji kulturalnych dotyczących książek pochodzących z tego samego wydawnictwa.
Tusk zareklamował książki
"Nigdy niczego tutaj nie reklamowałem, ale zrobię wyjątek dla Wydawnictwa Próby i jego kapitalnych tytułów. 'Co mówią kamienie Wenecji' Ewy Bieńkowskiej czy 'Radę egipską' Leonarda Sciascii po prostu trzeba przeczytać" – napisał.
Ponadto Tusk podkreślił w swoim wpisie, że "gdyby ludzie więcej czytali, rzadziej sięgaliby po broń".
Pierwsza z pozycji, "Co mówią kamienie Wenecji" jest w istocie autorskim przewodnikiem po miejscach religijnych i kulturalnych Wenecji, które ukazują niezwykłą historię tego miasta i jego mieszkańców. Z kolei "Rada Egipska" to opowieść historyczna i kryminał w jednym osadzona w XVIII-wiecznym Palermo na Sycylii. Opowiada o dwóch wydarzeniach, które mogły odmienić losy miasta.
Rekomendacje kulturalne Trzaskowskiego
Podobne rekomendacje kulturalne przedstawił w rozmowie z Anną Dryjańską specjalnie dla naTemat prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Zapytany o ulubione pozycje książkowe, odparł, że "czyta nałogowo: po kilkanaście książek naraz". Powiedział więc o książkach, które obecnie zwróciły jego uwagę.
– Jestem zafascynowany talentem Adama Pomorskiego: genialnego tłumacza literatury rosyjskiej. Jego przekład "Dołu" Płatonowa, najlepszej książki o codziennym znoju totalitarnego systemu, jest fenomenalny – przyznał.
Wyróżnił też nowe tłumaczenia "Braci Karamazow" i "Młodzika" Dostojewskiego. – Ostatnio na deser okazała się genialna antologia jednego z moich ulubionych poetów Aleksandra Błoka - też w jego tłumaczeniu (lepszym nawet niż translatorskie perełki Tuwima) – wymieniał dalej.
Ponadto wskazał na nagrodzoną Pulitzerem "Listowieść" Richarda Powersa. – To rewelacyjna, trochę dystopiczna, trochę sensacyjna historia o walce z kryzysem klimatycznym – ocenił.
Czytaj także: Kontrowersje wokół reportażu o akcji Hiacynt. "Ktoś z was czytał zarzuty nierzetelności?"
Na koniec polecił też "Cloud Cuckoo Land" Anthony'ego Doerra. – Przeplatają się w niej wątki z oblężenia Konstantynopola z 1453 roku ze współczesnością i przyszłością, a przesłanie tego rewelacyjnego kolażu o zbawiennej sile literatury jest przekazywane m.in przez poszukiwaczy starożytnych manuskryptów rodem z Indiany Jonesa – dodał.
