Robert Lewandowski latem 2022 roku może opuścić Bayern Monachium. Czy Polak przeniesie się do Barcelony?
Robert Lewandowski latem 2022 roku może opuścić Bayern Monachium. Czy Polak przeniesie się do Barcelony? Fot. Lu Yang/Xinhua News/East News

Kolejne fakty w sprawie transferu Roberta Lewandowskiego. Tym razem głos zabrał Mateu Alemany, dyrektor FC Barcelony. Jedna z najważniejszych postaci w Dumie Katalonii na antenie Movistar+ zaprzeczyła spotkaniu z agentem Polaka. Hiszpan nie zdementował jednak kwestii negocjacji z Bayernem.

REKLAMA

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google

Im bliżej końca sezonu ligowego w najmocniejszych rozgrywkach piłkarskich Europy, tym więcej doniesień dotyczących potencjalnych transferów na rynku. Bohaterem jednego z nich może być Robert Lewandowski. 34-letnia gwiazda Bayernu Monachium to łakomy kąsek dla konkurencji, zwłaszcza biorąc pod uwagę przeciągający się czas dotyczący rozmów o nowym kontrakcie dla Polaka.

Mistrzowie Niemiec zwlekają z negocjacjami, a agent "Lewego" Pini Zahavi robi coraz większe zamieszanie szukając jak najlepszej pozycji startowej dla swojego klienta. FC Barcelona to miejsce, w którym dziennikarze najczęściej umieszczają Lewandowskiego w niedalekiej przyszłości. Duma Katalonii miałaby zaoferować nawet 40 milionów euro za transfer kapitana reprezentacji polski.

Zdaniem katalońskiego "Sportu" w ostatnich dniach miało dojść do spotkania agenta Lewandowskiego z dyrektorem Barcelony. Mateu Alemany miał potwierdzić chęć zatrudnienia Polaka już tego lata.

Dyrektor Barcelony: Nie było spotkania z agentem

Alemany to dyrektor sportowy, który ma za sobą świetne wyniki. Kluby takie jak Mallorca czy Valencia nie były potentatami. Nie przeszkodziło to jednak w tym, żeby oba zameldowały się w czołówce ligi, zdobywając dodatkowo Puchar Hiszpanii (Valencia, 2019) czy grając w finale nieistniejącego już Pucharu Zdobywców Pucharów (Mallorca, 1999). 

Poza sukcesami sportowymi kluby wychodziły na finansową prostą. Można było też rozmawiać o perspektywach na przyszłość, od talentów prost z własnych, piłkarskich akademii, na budowie nowych stadionów kończąc. 

W Barcelonie Alemany również poukładał to, czego tylko się dotknął. Zarządzając pionem sportowym uciął tym, którzy za dużo zarabiali i ściągnął ciekawych piłkarzy. Sam pomysł z Lewandowskim też wydaje się przemyślaną koncepcją. 

Co ciekawe, dyrektor Barcelony w niedzielny wieczór zaprzeczył informacjom katalońskich mediów. Alemany na antenie Movistar+ krótko odciął się od spekulacji co do spotkania z agentem Lewandowskiego.

- Jeśli piłkarz ma ważną umowę, najpierw kontaktujemy się z jego klubem - przyznał Alemany.

Najpierw Bayern, później Zahavi

Z jednej strony dyrektor Barcelony wykazał się dużą klasą stawiając pozycję podrażnionego plotkami o odejściu Lewandowskiego Bayernu. Może być to jednak również element gry ze strony Alemanego. Dyrektor Barcelony nie mógł powiedzieć nic innego, negocjacje z zawodnikiem, który ma ważny kontrakt z innym pracodawcą - są po prostu niedozwolone.

Dopytywany o szanse na transfer Lewandowskiego Alemany skwitował dodatkowo:

- Nie chcę dyskutować o trwających negocjacjach.

W tym wypadku również może się okazać, że Hiszpan tym samym potwierdził, że coś jest na rzeczy, jednoznacznie nie zamykając tematu Lewandowskiego.

Dodatkowo należy pamiętać, że katalońskie media - choć wielokrotnie potrafiły mylić się w swoich dywagacjach - mają też swoich informatorów, którzy przekazywali wieści, które po czasie mimo dementi okazywały się być prawdziwe.

Czytaj także: