
Nowojorska policja nie może wyjść ze zdumienia. Poniedziałek 26 listopada był dniem bez precedensu, gdyż nie doszło do żadnych krwawych zbrodni. Na tak spokojny dzień mieszkańcy Nowego Jorku musieli czekać przeszło pół wieku. W Polsce dni bez zabójstwa zdarzają się zdecydowanie częściej. – Nie powinniśmy się tym pocieszać – zastrzega socjolog Konrad Maj.
Polskie realia są na szczęście odległe od tych amerykańskich. – U nas nie ma tak łatwego dostępu do broni jak w Ameryce – zauważa socjolog Konrad Maj ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. – Jeśli w Polsce dochodzi do kłótni, to najczęściej kończy się ona bijatyką – dodaje. Według socjologa, w naszym kraju również nie jest bezpiecznie, ale przemoc ma nieco inny wymiar. – Wystarczy popatrzeć na ustawki kiboli, chuligaństwo, wandalizm. Nie powinniśmy się pocieszać tym, że u nas dzień bez zabójstwa nie jest niczym dziwnym – uważa Konrad Maj.
"Nikt nie zginął na polskich drogach"
Dzień bez ofiar na polskich drogach na przestrzeni ostatnich kilku lat jest ewenementem. W ciągu minionej doby pomimo 40 wypadków, do których doszło na naszych drogach, rannych zostało 58 osób i nikt nie zginął. Liczby te świadczą o tym, że pomimo niesprzyjającej pogody w wielu miejscach kraju, było wyjątkowo bezpiecznie, a kierowcy jeździli rozważniej i bezpieczniej. Niestety takie dni jak ten należą do rzadkości CZYTAJ WIĘCEJ
– Życzylibyśmy sobie jeszcze dnia bez kradzieży – żartuje inspektor Mariusz Sokołowski z Komendy Głównej Policji. Rzecznik policji zauważa, że pomimo polepszenia sytuacji w Nowym Jorku, w naszym kraju jest i tak jest nieporównywalnie bezpieczniej. – Jesteśmy społeczeństwem narzekającym. Pamiętam jak w 2006 roku robiłem prezentację dla mediów, o tym że Warszawa jest miastem bezpiecznym. Dziennikarze mówili mi "co ty opowiadasz". Dopiero gdy dwa lata później policja niemiecka pochwaliła bezpieczeństwo w Warszawie, to wszyscy się zdziwili – mówi rzecznik Komendy Głównej Policji.
Jest bezpieczniej i sam tego doświadczyłem. Dziś chodzę nawet w nocy po ulicach, które dawniej omijałem szerokim łukiem.
Czytaj także: Romanse na szczytach władzy to nie tylko skandale obyczajowe. "Zawsze zagrażają bezpieczeństwu państwa"

