Radosław Sikorski ocenił na antenie TVN24, kiedy skończy się wojna w Ukrainie.
Radosław Sikorski ocenił na antenie TVN24, kiedy skończy się wojna w Ukrainie. Fot. Piotr Molecki / East News
Reklama.

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google

  • – Obstawiałbym, że do końca roku musi być jakieś rozstrzygnięcie tej wojny – ocenił Radosław Sikorski
  • Jak podkreślił, wojna się nie tyle skończy, co "skończą się działania wojenne i będzie jakaś linia kontaktu"
  • Na antenie TVN24 europoseł PO skomentował także stan umysłowości rosyjskiego społeczeństwa
  • Były szef polskiej dyplomacji, a obecnie europoseł Platformy Obywatelskiej Radosław Sikorski był gościem Moniki Olejnik w "Kropce nad i" na antenie TVN24. Polityk komentował w programie obecną sytuację w Ukrainie. – Panie ministrze, wiedział pan, że dojdzie do wojny. Czy pan wie, kiedy ta wojna się skończy? – pytała dziennikarka. Przypomnijmy, że w ostatnim czasie media obiegła informacja, iż europoseł PO przewidział wybuch konfliktu w Ukrainie i 20 lutego ostrzegał Ukraińców, że "jeszcze w tym tygodniu będzie wojna".

    – Rzeczywiście przestrzegałem Ukraińców i niestety wyszło na moje. Rosjanom kończą się zapasy rakiet. Musieliby się zmobilizować, żeby to ciągnąć dłużej niż do końca tego roku i rekrutów trzeba by było wyszkolić – ocenił na antenie TVN24 Radosław Sikorski.

    Polityk podkreślił, że do końca roku musi być jakieś rozstrzygnięcie tej wojny, jednak nie tyle skończy się wojna, co "skończą się działania wojenne i będzie jakaś linia kontaktu". Sikorski wskazał też, że Rosjanie stracili w tej wojnie w dwa miesiące "już więcej niż Związek Radziecki w dziesięć lat w Afganistanie". – Więc są to bardzo poważne straty i oznaki bardzo złego morale w rosyjskiej armii, a proszę pamiętać, że tam nadal nie ma przymusu pójścia na tę wojnę, tam walczy armia zawodowa – stwierdził europoseł.

    Sikorski: Stan umysłowości Rosjan jest przerażający

    Były minister spraw zagranicznych odniósł się również do oddziaływania rosyjskiej propagandy na tamtejsze społeczeństwo. – Stan umysłowości społeczeństwa rosyjskiego jest, i mówię to z namysłem, przerażający. Tam propaganda nacjonalistyczna, imperialna jest jeszcze ostrzejsza niż u nas. I tam, niestety, uformowano społeczeństwo – ocenił.

    Według Radosława Sikorskiego Rosjanie nie chcą przyjąć do wiadomości, że ich kraj, który kochają, "robi coś tak strasznego, więc wolą wierzyć propagandzie, niż zmierzyć się z tym strasznym faktem".

    Wspomnijmy, że aż 74 proc. Rosjan popiera działania rosyjskiej armii w Ukrainie. Tak wynika z ostatniego sondażu, opublikowanego przez niezależną rosyjską organizację Centrum Lewady. Zaledwie 7 proc. mieszkańców Rosji oceniło w badaniu, że to ich kraj jest odpowiedzialny za skutki wojny.

    Czytaj także: