
Dom do 70 m2 bez zezwolenia, czyli jeden z ostatnich – mocno reklamowanych – programów rządu, obowiązuje od stycznia tego roku. Ale jak wynika z medialnych doniesień, boomu na budowę nie ma. Jak się okazuje nawet tam, gdzie PiS zawsze wygrywa wybory, zainteresowania brak. Przykład – powiat jasielski. W ostatnich wyborach PiS zdobył tam niemal 70 proc. głosów.
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
Jasło na Podkarpaciu ma łatkę bastionu PiS. Dlatego za każdym razem, gdy ktoś organizował tu protest przeciwko obecnej władzy, natychmiast wzbudzało to zainteresowanie w kraju.
Nawet jeśli protestowała tylko jedna osoba, cztery lub 30. – Liczy się każda osoba, która przyjdzie. Nie wszyscy w tym bastionie popierają PiS – mówiła nam dwa lata temu organizatorka kilku takich protestów.
Innym razem, gdy niezależna kandydatka na radną pokonała w wyborach uzupełniających kandydatkę PiS, natychmiast rozległo się w komentarzach, że "Jasło pokazało, że wcale nie jest takie PiS-owskie, jakby się wydawało".
Jednak wyniki wyborów pokazują jednoznacznie, że w powiecie mocno wygrywa PiS. W ostatnich wyborach parlamentarnych partia rządząca zdobyła tu prawie 69 proc. głosów, a KO tylko 14 proc.
Teraz okazuje się, że nowy program rządu, który obowiązuje od stycznia tego roku, a który miał Polakom pomóc szybko, tanio i bez formalności wybudować dom, nie chwycił nawet tu.
"W powiecie jasielskim zainteresowanie zerowe"
Jak podał właśnie lokalny portal Jaslo4u.pl, od 3 stycznia do 23 maja br. do Starostwa Powiatowego w Jaśle nie wpłynęło żadne zgłoszenie dotyczące budowy domu do 70 m kw.
"Łatwiejsza i szybsza procedura miała zachęcić Polaków do stawiania własnych, małych i w teorii stosunkowo niedrogich domów 'w celu zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych inwestora'. Okazuje się jednak, że zainteresowanie budową domów do 70 m kw. jest bardzo małe, a w powiecie jasielskim wręcz zerowe" – czytamy.
Jasielski portal porównał je do zainteresowania budową "normalnych" domów jednorodzinnych, z pozwoleniem. I tu okazuje się w tym samym czasie starosta jasielski wydał 112 takich decyzji, a w ubiegłym roku, w analogicznym okresie, było ich 129. Trudno zatem, jak czytamy, tłumaczyć brak zainteresowania domem do 70 m2 ogólnym brakiem aktywności inwestorów.
"Powodem, dla których zainteresowanie budową domów do 70 m kw. jest tak nikłe, mogą być nieprecyzyjne i budzące wątpliwość przepisy" – wskazuje autor. Przyznaje też na koniec, że prywatni inwestorzy mają obawy, "czy po zakończeniu budowy, zmuszeni np. sytuacją finansową, będą mogli sprzedać lub dom, nie narażając się na sankcje karne".
Jak reagują mieszkańcy w komentarzach? "Może w takich domach niech zamieszkają ci, którzy to wymyślili", "Koszty papierkowe nie mniejsze od zwykłego domu, więc nie dziwi nic", "70m2 to może mieć mieszkanie w bloku, a nie dom. I jak widać ludzie o tym wiedzą" – komentują na Facebooku.
Jakie zainteresowanie domem 70m2 w kraju
W całej Polsce nie widać wielkiego zainteresowania programem. Ogólnopolskie media podają, że po pięciu miesiącach chętnych na skorzystanie z niego jest stosunkowo niewielu.
Gazeta Prawna właśnie przedstawiła dane Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego, z których wynika, ze do końca maja br. w całej wpłynęły tylko 304 zgłoszenia o budowie takiego domu – najwięcej w woj. mazowieckim (51), a najmniej w opolskim. W woj, podkarpackim było 6 zgłoszeń.
"Nie jest to zbyt imponująca liczba, biorąc pod uwagę to, że nowe przepisy obowiązują już pięć miesięcy, a rządzący wiązali z nimi duże nadzieje" – podsumowano.
