
Sześć milionów modlących się Polaków może "uratować Polskę" i sprawić, by było u nas jak na Węgrzech – twierdzą uczestnicy krucjaty różańcowej, którzy razem z posłami PiS walczą o lepszą – ich zdaniem – Polskę.
Kiedy ilość modlących się przekroczyła milion, zabłysła nadzieja: damy radę. Cud nie dał na siebie długo czekać. Jego skutki od roku z radością podziwiamy. Parlament Węgier przyjął nową konstytucję, która uznaje rolę chrześcijaństwa za "kluczową dla podtrzymania narodu", a jej preambuła zaczyna się od słów modlitwy: "Boże, pobłogosław Węgrów!". Polska musi pójść w ślady Węgier. CZYTAJ WIĘCEJ
"Wymodlić sobie zmianę" – to nie tylko strategia uczestników krucjaty różańcowej. Także posłowie PiS liczą na to, że uda się przeprowadzić mobilizację katolików.
Poseł PiS Andrzej Jaworski wraz z parlamentarnym zespołem ds. przeciwdziałania ateizacji Polski (sami posłowie PiS) organizuje na przełomie marca i kwietnia w Warszawie lub Toruniu trzydniowy kongres ruchów katolickich. (…) Kongres pod cichą egidą PiS ma zapoczątkować nową tradycję – cyklicznych spotkań katolików, którzy uważają, że nie wiedzie im się zbyt dobrze. CZYTAJ WIĘCEJ
Sprawdź też: Święto Niepodległości, czyli msze i duchowni obok prezydenta. Za dużo Kościoła w państwie?

