
Sześć milionów modlących się Polaków może "uratować Polskę" i sprawić, by było u nas jak na Węgrzech – twierdzą uczestnicy krucjaty różańcowej, którzy razem z posłami PiS walczą o lepszą – ich zdaniem – Polskę.
By przyłączyć się do krucjaty, która ma uratować nasz kraj, nie trzeba wiele. Wystarczy mailem zadeklarować, że będzie się codziennie odmawiać różaniec za ojczyznę, zamawiać msze święte "o nawrócenie Polski", podejmować wyrzeczenia i post w intencji ojczyzny oraz zachęcać innych do udziału w całym przedsięwzięciu.
Czytaj także: 21 lat rozgłośni o. Rydzyka. Co słuchaczom daje Radio Maryja? "Czują, że należą do silnej grupy i razem walczą o Polskę"
Póki co, uczestników jest niewiele ponad 100 tys., ale organizatorzy liczą na to, że będzie jak na Węgrzech, gdzie – jak twierdzą – miliony modlących się obywateli wymusiły "cud".
Tekst ze strony internetowej Krucjaty
"Wymodlić sobie zmianę" – to nie tylko strategia uczestników krucjaty różańcowej. Także posłowie PiS liczą na to, że uda się przeprowadzić mobilizację katolików.
"Gazeta Wyborcza"
Sprawdź też: Święto Niepodległości, czyli msze i duchowni obok prezydenta. Za dużo Kościoła w państwie?
Dlaczego katolicy chcą się zebrać pod jednym sztandarem i wymodlić Polsce zmianę? Być może dlatego, że wielu z nich ma wrażenie, iż krok po kroku to oni stają się najbardziej poniżaną i dyskryminowaną grupą w Polsce.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
