Krucjata różańcowa ma sprawić, że w Polsce będzie jak na Węgrzech
Krucjata różańcowa ma sprawić, że w Polsce będzie jak na Węgrzech Fot. Stefan Romanik / Agencja Gazeta

Sześć milionów modlących się Polaków może "uratować Polskę" i sprawić, by było u nas jak na Węgrzech – twierdzą uczestnicy krucjaty różańcowej, którzy razem z posłami PiS walczą o lepszą – ich zdaniem – Polskę.

REKLAMA
By przyłączyć się do krucjaty, która ma uratować nasz kraj, nie trzeba wiele. Wystarczy mailem zadeklarować, że będzie się codziennie odmawiać różaniec za ojczyznę, zamawiać msze święte "o nawrócenie Polski", podejmować wyrzeczenia i post w intencji ojczyzny oraz zachęcać innych do udziału w całym przedsięwzięciu.
Póki co, uczestników jest niewiele ponad 100 tys., ale organizatorzy liczą na to, że będzie jak na Węgrzech, gdzie – jak twierdzą – miliony modlących się obywateli wymusiły "cud".
Tekst ze strony internetowej Krucjaty

Kiedy ilość modlących się przekroczyła milion, zabłysła nadzieja: damy radę. Cud nie dał na siebie długo czekać. Jego skutki od roku z radością podziwiamy. Parlament Węgier przyjął nową konstytucję, która uznaje rolę chrześcijaństwa za "kluczową dla podtrzymania narodu", a jej preambuła zaczyna się od słów modlitwy: "Boże, pobłogosław Węgrów!". Polska musi pójść w ślady Węgier. CZYTAJ WIĘCEJ

źródło: "Gazeta Wyborcza"

"Wymodlić sobie zmianę" – to nie tylko strategia uczestników krucjaty różańcowej. Także posłowie PiS liczą na to, że uda się przeprowadzić mobilizację katolików.
"Gazeta Wyborcza"

Poseł PiS Andrzej Jaworski wraz z parlamentarnym zespołem ds. przeciwdziałania ateizacji Polski (sami posłowie PiS) organizuje na przełomie marca i kwietnia w Warszawie lub Toruniu trzydniowy kongres ruchów katolickich. (…) Kongres pod cichą egidą PiS ma zapoczątkować nową tradycję – cyklicznych spotkań katolików, którzy uważają, że nie wiedzie im się zbyt dobrze. CZYTAJ WIĘCEJ

Dlaczego katolicy chcą się zebrać pod jednym sztandarem i wymodlić Polsce zmianę? Być może dlatego, że wielu z nich ma wrażenie, iż krok po kroku to oni stają się najbardziej poniżaną i dyskryminowaną grupą w Polsce.