
Zakończono poszukiwania kobiety, która we wtorek zaginęła po wejściu do jeziora w Ińsku. Odnaleziona została w środę, ponad 60 km dalej, na terenie centrum handlowego w Szczecinie. Uwagę jednego z klientów przykuł niekompletny ubiór kobiety.
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
Odnalazła się w galerii handlowej w Szczecinie
Finał poszukiwań 57-letniej mieszkanki Ińska jest co najmniej zaskakujący, ponieważ odnaleziono ją w szczecińskiej galerii handlowej. Służby zawiadomił jeden z klientów, który zwrócił uwagę, że kobieta nie miała butów i była niekompletnie ubrana.
– Wyjaśniamy teraz okoliczności tego zdarzenia i ustalamy, w jaki sposób kobieta znalazła się w Szczecinie i co się z nią w międzyczasie działo. Pani jest cała i zdrowa – poinformowała PAP rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie podkom. Irena Kornicz.
Dodała również, że udało się ustalić, iż "jeden z klientów robiących zakupy zwrócił uwagę na kobietę, która była niekompletnie ubrana, była bez butów, i rozpoznał w niej tę panią, której poszukiwaliśmy". Podkom. Kornicz przekazała, że patrol policji, który został wezwany na miejsce, potwierdził przypuszczenia mężczyzny.
Kobieta zaginęła w jeziorze
We wtorek wieczorem szczecińska policja otrzymała zgłoszenie o zaginięciu kobiety, która weszła do jeziora w Ińsku. Członek rodziny poinformował, że "pani, która była z nim na brzegu, wchodziła parę razy do wody i wychodziła. Kąpała się, a po prostu za którymś razem nie wróciła".
Przeczytaj także: Bohaterska akcja Polaka w Chorwacji. Nasz policjant uratował kobietę przed gwałcicielem
– Prowadzimy działania wspólnie ze strażakami. One są kontynuowane zarówno na wodzie, jak i na linii brzegowej, ponieważ jest zawsze szansa, że pani gdzieś wyszła i być może przebywa na nabrzeżu. Policjanci ze strażakami sprawdzają również tę wersję – tłumaczyła wówczas w rozmowie z PAP rzeczniczka prasowa KWP w Szczecinie podinsp. Alicja Śledziona.
21-latek nie zdążył dopłynąć do brzegu
Pomimo stosunkowo szczęśliwego zakończenia poszukiwań kobiety z Ińska, warto przypomnieć, że wypoczynek nad wodą wymaga odpowiedniego podejścia. Podinsp. Katarzyna Kucharska apelowała w tej sprawie po tragedii, do której doszło na początku miesiąca w Grabinie koło Płocka.
Dwóch młodych mężczyzn w wieku 21 i 24 lata zdecydowało się na wypożyczenie kajaku, ale tylko jeden z nich przeżył. Ok. 100 m od brzegu kajak się przewrócił, a mężczyźni znaleźli się w wodzie.
Może Cię zainteresować: Podłożył pocisk na Krakowskim Przedmieściu. 31-letni Łukasz K. będzie sądzony jak terrorysta
– 24-latek dopłynął do brzegu, ciało 21-latka po poszukiwaniach zostało wyłowione z wody ok. godz. 9:40 – relacjonowała rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu. Podinsp. Kucharska podkreśliła, aby podczas wypoczynku nad wodą używać kapoków i w żadnym wypadku nie wchodzić do wody i nie korzystać ze sprzętu wodnego po spożyciu alkoholu.
W przypadku zauważenia tonącej osoby należy jak najszybciej zadzwonić po pogotowie (999 lub 112) i WOPR (601 100 100). Za tonącym lepiej nie wskakiwać do wody, jeżeli nie odbyło się szkolenia pod tym kątem. Lepiej rzucić mu koło ratunkowe lub podać wiosło.
