
Latem 2021 roku doszło do podpalenia kontenera z mobilnym punktem szczepień w centrum Zamościa. Sąd w tym tygodniu wymierzył karę pięciu lat pozbawienia wolności dla antyszczepionkowca Huberta C., który to zrobił. Mężczyzna przyznał się do winy.
Do podpalenia doszło na Rynku Solnym w Zamościu w nocy z 1 na 2 sierpnia 2021 r., o czym pisaliśmy wówczas w naTemat. Później dym zanotowano też w budynku zamojskiego sanepidu. Na miejscu interweniowali strażacy. Na szczęście w wyniku pożaru nikt nie ucierpiał.
– Celem ataków jest zniechęcenie do szczepień. A to w obliczu zbliżającej się czwartej fali oznacza ryzyko lockdownu, wprowadzenia kolejnych obostrzeń, doprowadzania do emocji społecznych – mówił wówczas szef MZ Adam Niedzielski, który pojawił się wtedy w Zamościu.
Pięć dla więzienia dla antyszczepionkowca
Policja zabezpieczyła wówczas nagrania z monitoringu, które zarejestrowały sprawcę pożaru. To mężczyzna, który przyjechał rowerem, a następnie podłożył ogień w mobilnym punkcie szczepień. Udało się go na szczęście zatrzymać. We wtorek sąd wymierzył karę 5 lat więzienia dla Huberta C., który to zrobił.
Zanim do tego doszło, policjanci szukali go wiele miesięcy. Udało się go zatrzymać, kiedy wrócił z zagranicy. Stał się to w lutym tego roku.
Zobacz także
43-letniemu mężczyźnie postawiono zarzut podpalenia punktu szczepień i stacji sanepidu. Odpowiadał także za działanie o charakterze terrorystycznym w celu zastraszenia wielu osób. Podczas zatrzymania Hubert C. przyznał się również do podpalenia dwóch masztów telefonii komórkowej w Złojcu w 2020 roku.
Mężczyzna chciał dobrowolnie poddać się karze
Jego proces zaczął się w czerwcu. Mężczyzna zgodził się poddać dobrowolnie karze, dlatego też sąd tak szybko wydał wyrok. Zaliczono mu na poczet kary siedmiomiesięczny areszt. Ma zatem do odsiedzenia jeszcze ponad cztery lata. Musi też pokryć koszty zniszczeń, które spowodował.
Dodajmy, że atak Huberta C. był kolejnym atakiem antyszczepionkowców na punkty szczepień tamtego lata. Wcześniej podobny incydent miał miejsce w Grodzisku Mazowieckim, gdzie doszło do starcia przeciwników szczepień z wolontariuszami z punktu.
Jesienią może pojawić się kolejny wariant koronawirusa
Dodajmy, że warto się szczepić, gdyż już teraz dr hab. Tomasz Dzieciątkowski twierdzi, że kolejna pandemia jest nieunikniona i może wybuchnąć już za kilkanaście lat. – Nie wiem kiedy, nie do końca wiem gdzie i nie wiem, przez jakiego wirusa będzie ona spowodowana, choć pewne własne przypuszczenia mam. Ale na pewno za kilkanaście lat, obstawiam, że za dwanaście do piętnastu lat, możemy zmagać się z kolejną pandemią – wskazywał podczas rozmowy z portalem Interia.
Wirusolog ostrzega także, że jesienią może pojawić się kolejny wariant koronawirusa, który raczej nie będzie łagodniejszy niż jego poprzednicy. Zaznacza, że łagodniejszy omikron jest "bonusem" od matki natury.
