
IPN od dwóch lat nie poinformował opinii publicznej o tym, że nie ma podstaw, by ponownie wszczynać wobec Wałęsy postępowanie lustracyjne. Były prezydent jest zbulwersowany tym faktem i częścią odpowiedzialności obarcza Platformę.
Po dwóch latach w 2010 roku prokurator Biura Lustracyjnego z Krakowa orzekł, że w publikacji nie ma nic nowego i nie daje ona podstaw do podjęcia postępowania. Nigdy jednak nie zostało to podane do wiadomości publicznej. A dla przeciwników Wałęsy książka stanowi dowód jego współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. CZYTAJ WIĘCEJ
Oni robią wszystko, żeby mi dołożyć. Napisali książkę, a później główkowali, jak ją wykorzystać. Sytuacja jest skomplikowana, bo czy teraz mam prosić, żeby sam Cenckiewicz książkę zjadł? Mam tego serdecznie dosyć. Tyle walczyłem, tyle płaciłem. A bez tych początków z lat 70. nie byłbym w stanie poprowadzić do zwycięstwa. CZYTAJ WIĘCEJ

