
IPN od dwóch lat nie poinformował opinii publicznej o tym, że nie ma podstaw, by ponownie wszczynać wobec Wałęsy postępowanie lustracyjne. Były prezydent jest zbulwersowany tym faktem i częścią odpowiedzialności obarcza Platformę.
W 2008 roku Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk wydali książkę, wedle której Lech Wałęsa w latach 1970-1976 miał współpracować z SB jak TW “Bolek”. “Gazeta Wyborcza” informuje, że IPN postanowił wówczas zbadać, czy opracowanie rzuca nowe światło na kwestię domniemanej współpracy Wałęsy z SB i może być powodem wznowienia wobec byłego prezydenta postępowania lustracyjnego.
"Gazeta Wyborcza"
Rzecznik IPN tłumaczył taki stan rzeczy mówiąc, że komunikat wydano by tylko wtedy, gdyby były podstawy do wznowienia śledztwa wobec Wałęsy. Były prezydent jest takim postępowaniem oburzony:
Lech Wałęsa
za "Gazetą Wyborczą"
Zdaniem Wałęsy “porządek z IPN” mogłaby zrobić Platforma, jednak nie ma w tym interesu, ponieważ jest jej na rękę, aby historyczne spory wokół niego trwały nadal. – Jest paru polityków, nawet teraz na szczytach władzy, na wysokich stanowiskach, którzy mi zazdroszczą – ocenia były prezydent.
Źródło: Gazeta.pl
