"Nie wypada!". Kogo to jeszcze obchodzi?

Czy grożenie palcem przynosi jakikolwiek skutek?
Czy grożenie palcem przynosi jakikolwiek skutek? shuterstock
„Nie wypada tak siedzieć”, „nie wypada tak mówić”, „nie wypada tak robić”. Hasło, które niejednego z nas przyprawia o dreszcze, szczególnie często gości podczas świątecznych uroczystości. Cokolwiek by się nie działo, zwykle w końcu słychać tradycyjne „nie wypada”, które jest ostatecznym argumentem w ustach naszych bliskich. Pytanie tylko, co z tego? Czy rzeczywiście są jeszcze rzeczy, których naprawdę „nie wypada” i czy uciekanie się do takiego stwierdzenia cokolwiek wnosi?


W niektórych domach to "nie wypada" jest główną metodą wychowawczą. Kiedy dorośli nie mają argumentów, lub nie chce im się wytłumaczyć dziecku, dlaczego robi coś źle, ucinają rozmowę "nie wypada". – Od dziecka ciągle słyszałam „nie wypada”. W moim domu zasady były jasno określone. Niektórych słów, czy zachowań moi rodzice po prostu nie tolerowali i nie akceptowali żadnego sprzeciwu – zwierza się Marta. – Konsekwencje takiego wychowania ponoszę do dziś. Nie wszystkie są negatywne. Dzięki temu wyrosłam na grzeczną, ułożoną dziewczynę, która potrafi się zachować. Problem pojawia się jednak wtedy, kiedy chcę zrobić coś na przekór. Okazuje się, że nie potrafię się zbuntować, wyrazić swojego gniewu, bo jako dziecko byłam uczona, że krzyczeć po prostu nie wypada – mówi Marta.


Polecamy: Drogi (Wstrętny) Pamiętniku. "W starych zapiskach zaskoczyło mnie, że byłam tak cyniczna"

Problem z którym boryka się Marta dotyka większości z nas. Każdy choć raz usłyszał z ust rodziców, że czegoś po prostu nie wypada robić i dalej nie było już dyskusji. O ile jedni potrafią z tym walczyć za młodu i buntują się przeciwko regułom starszych, drugim proces ten zajmuje o wiele więcej czasu. W końcu rodzice są naszymi pierwszymi drogowskazami moralnymi i trudno czasami zrozumieć, że najzwyczajniej w świecie mogą nie mieć racji. Nie mówiąc już o tym, że droga od zrozumienia, do wyrażenia sprzeciwu potrafi być długa i kręta.


– Wszyscy jesteśmy jakoś zanurzeni w kulturze. Respektowanie tego co wypada, a co nie warunkuje przynależności do społeczności, na której nam zależy – mówi Milena Karlińska-Nehrebecka, psychoterapeutka. – Większość z nas w okresie wczesnej młodości przeżywa okres buntu, podczas którego neguje zastane reguły. Potem zwykle następuje faza weryfikacji i odkrywania własnych, dojrzałych zasad. Nie wszyscy jednak potrafią przejść do tego drugiego etapu – tłumaczy.


Dodaje, że trafne wydaje się zdanie – „młodym jest się krótko, ale niedojrzałym można być przez całe życie”. – Osoby, które w odpowiednim momencie nie potrafią zintegrować tego co otrzymały ze swoimi głębokimi pragnieniami, często grzęzną w młodzieńczej buntowniczości na całe życie – mówi psychoterapeutka.

Polecamy: "Dziś dzieci stają się symbolami statusu". Boom na małych dandysów

Dawniej zasady były jaśniej określane, dziś dużo mniej w naszym życiu reguł i konwenansów. Czy jednak ten fakt sprawia, że jesteśmy mniej zagubieni? Milena Karlińska - Nehrebecka odnosi wręcz przeciwne wrażenie. Dojrzałość wymaga podejmowania decyzji. Wbrew pozorom w świecie gdzie zasad jest mało, trudniej odnaleźć siebie.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Polacy sprzątają Himalaje. Andrzej Bargiel wziął worki i poszedł na lodowiec. "Ilość śmieci szokuje"
MOTO 0 0Skoda Kodiaq, Karoq, Kamiq. Nazwy podobne, ale auta różne. Najlepiej wyjaśnia to… Krystyna Czubówna
Fundacja Citi Handlowy 0 0Organizacje pozarządowe otrzymały wsparcie. Pomoc ma trafić do m.in. migrantów
ASZdziennikMotorola 0 07 pomysłów na wieczór, które są tak fajne, że aż szkoda ich nie wrzucić na Insta
0 0Możesz się pozbyć boomboxa. Ten niezniszczalny głośnik stanie się sercem każdej imprezy
0 0Przebranie Tosi na szkolny konkurs na ustach wielu Polaków. Zareagowała sama Tokarczuk
0 0"Patologiczna sytuacja". O tym problemie bezpłodnych singielek w Polsce mówi świat
0 0Tusk opublikował poruszający film. Nagranie pokazuje jego najważniejsze osiągnięcia
0 0"Chyba to nie mój świat". Tyszkiewicz już rozczarował się pracą w Senacie
dad:HERO 0 0"Trzeba mieć do kogo wracać..." płk Kruczyński z GROM o tym, jak być komandosem i ojcem
0 0Czy kobiecy sutek zgorszył Moneta? Wyprosili matkę, teraz się tłumaczą