Joachim Brudziński o Donaldzie Tusku: największa nadzieja PiS
Joachim Brudziński o Donaldzie Tusku: największa nadzieja PiS Fot. Robert Stachnik / Reporter / East News

Nie Jarosław Kaczyński, nie Beata Szydło, a także nie Mateusz Morawiecki. Joachim Brudziński wskazał, że "największą nadzieją" dla Prawa i Sprawiedliwości jest... Donald Tusk. – Nikt tak PiS nie pomaga, jak zacietrzewiony z nienawiści Donald Tusk – powiedział dla RMF FM. Polityk zwrócił się jednak z apelem także do własnego obozu politycznego.

REKLAMA
  • Z tygodnia na tydzień kolejne sondaże pokazują, że w przyszłych wyborach Prawo i Sprawiedliwość straci większość w Sejmie
  • Joachim Brudziński wskazał, że do przyszłego roku największą nadzieją dla obozu Jarosława Kaczyńskiego jest... Donald Tusk
  • – My się Tuska i opozycji boimy tak, jak Lucyfer boi się Belzebuba – powiedział europoseł Prawa i Sprawiedliwości na antenie RMF FM
  • Joachim Brudziński mówi, kto jest "największą nadzieją" dla PiS. To Donald Tusk

    W zależności od pracowni badań opinii społecznej poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości waha się od 31 do 36 proc. Największe siły opozycyjne mogą przejąć władzę i utworzyć stabilny rząd. Jarosława Kaczyńskiego osłabia kryzys gospodarczy, konflikty ze Zbigniewem Polską oraz... jego autorskie objazdy po kraju.

    O kwestie poparcia na antenie RMF FM pytany był Joachim Brudziński. Europoseł Prawa i Sprawiedliwości przypomniał, że to Kaczyński odpowiada za szereg wygranych kampanii wyborczych od 2015 roku.

    – To, co robi Jarosław Kaczyński, to "ugryzienie żubra w d**ę", polega na tym, że jeżeli nasza partia się nie otrząśnie (...) to te wybory możemy przegrać – powiedział, po czym dodał: – Dlatego do roboty, pokora, pokora i jeszcze raz pokora.

    Były minister stwierdził, że rządy Prawa i Sprawiedliwości cieszyły się największym poparciem, gdy "słuchały Polaków" i rozwiązywały ich najważniejsze problemy. Brudziński nazwał niektórych przedstawicieli obozu prawicy "tłustymi kotami", którzy nie uświadomili sobie, że "władza nie jest im dana raz na zawsze".

    Jak jednak podkreślił polityk, wciąż są szanse na trzecie zwycięstwo obozu władzy. Według europosła nadzieję tę podsyca nie Beata Szydło czy Mateusz Morawiecki, ale sam Donald Tusk, który... jest liderem największej partii opozycyjnej.

    "Moją nadzieją jest lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk"

    – Moją największą nadzieją na wygraną PiS jest osoba lidera Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska, bo nikt tak PiS nie pomaga, jak zacietrzewiony z nienawiści, pełen złych emocji, człowiek – ocenił. Chwilę później zarzucił Tuskowi "proniemieckość".

    – Donald Tusk, wybitny polityk obozu opozycyjnego odznaczany w Berlinie medalami imienia wybitnych polakożerców takich jak Rathenau, kurczowo trzymający się żakietu kanclerz Angeli Merkel i realizujący interesy polityki niemieckiej – skrytykował.

    Jak pisaliśmy w naTemat, o szansach wyborczych Prawa i Sprawiedliwości w ostatnim wywiadzie dla tygodnika "Sieci" mówiła prawa ręka Jarosława Kaczyńskiego, Ryszard Terlecki.

    – Skończą się te zimowe strachy związane z ciepłem, węglem, wojna albo zastygnie, albo zacznie się rozstrzygać i my […] pójdziemy do góry i utrzymamy się wysoko aż do wyborów – zapowiedział – Gdyby PiS straciło władzę, to odzyska ją stosunkowo szybko – dodał.