
W środę o 20.00 Polska zagra mecz z Argentyną na mistrzostwach świata w Katarze. Andrzej Duda już na początku mundialu zadeklarował, że zostanie w Polsce. Teraz Kancelaria Prezydenta przekazała naTemat, czy w związku z szansami Biało-Czerwonych na wyjście z grupy głowa państwa zmodyfikuje kalendarz.
Andrzej Duda nie poleci do Kataru na mecz z Argentyną
Mundial już na półmetku. Stabilną pozycję zagwarantowała sobie jedynie Francja, Brazylia oraz Portugalia. Teraz ważą się losy pozostałych reprezentacji. Co więcej, okazało się, że żarty o szybkim powrocie Polaków z Kataru były nieco przesadzone.
Drużyna Roberta Lewandowskiego bowiem ma szansę wyjść z grupy. Wszystko zależy od meczu z Argentyną. Jak wyjaśniał dla naTemat Maciej Piasecki, nie tylko wygrana, ale nawet remis z Albicelestes umożliwią nam wejście do kolejnego etapu.
Jeszcze przed pierwszym meczem Polaków Andrzej Duda przyznał, że początkowo miał ochotę na wyjazd do Ar-Rajjanu.
– Mówiąc szczerze, zamierzałem pojechać na mistrzostwa świata głównie, żeby załatwiać sprawy gospodarcze. Do Kataru się nie wybieram, ale mecz chętnie obejrzę – powiedział na antenie Polsat News.
Teraz po imponującej walce Polaków zapytaliśmy w Pałacu Namiestnikowskim, czy Duda zamierza zmienić plany i polecieć do Kataru.
Andrzej Duda "kontynuuje kibicowanie razem z rodakami"
"Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej kontynuuje obecnie kibicowanie polskiej reprezentacji na terenie kraju, razem z rodakami" – przekazali redakcji naTemat przedstawiciele biura prasowego Kancelarii Prezydenta.
Współpracownicy Andrzeja Dudy nie powiedzieli jednak, gdzie konkretnie głowa państwa ma zamiar spędzić nadchodzący mecz o wyjście z grupy. Możemy się jednak domyślić, że nie będzie wówczas zamknięty w czterech ścianach Pałacu Prezydenckiego.
Jak informowaliśmy, ostatni zwycięski mecz Biało-Czerwonych z Arabią Saudyjską polityk śledził razem z kołem gospodyń wiejskich w Masłomiący, w gminie Michałowice. "Brawo! Gratulujemy i dziękujemy Biało-Czerwonym!" – napisał na Twitterze po końcowym gwizdku.
W przypadku zakończonego remisem meczu z Meksykiem Andrzej Duda zorganizował specjalną strefę kibica w strefie przygranicznej na Podlasiu. Zaprosił do niej żołnierzy z 11 Pułku Artylerii, którzy najdłużej zabezpieczają granicę z Białorusią. – Wychodzimy z jednym punktem z tego meczu. Trzymamy kciuki za naszych. Cieszę się, że mogłem z naszymi żołnierzami i funkcjonariuszami ten mecz obejrzeć – ocenił na gorąco.
