MIG-21
MIG-21 Fot. Slaven Branislav Babic/PIXSELL/Press Association/East News

Chorwacki MON podał we wtorek, że myśliwiec wojskowy rozbił się podczas lotu treningowego. Obaj członkowie załogi przeżyli. Choć incydent był bardzo niepokojący, Chorwaci nie łączą tego w żaden sposób z trwającą w Ukrainie wojną.

REKLAMA
  • Dwuosobowy myśliwiec MIG-21 rozbił się we wtorek podczas ćwiczeń wojskowych w niezamieszkanym obszarze leśnym w Chorwacji
  • Załoga trafiła do szpitala. Piloci są w stabilnym stanie, nie mają obrażeń zagrażających życiu
  • Premier Chorwacji Andrej Plenković poinformował media, że katastrofa była prawdopodobnie spowodowana problemem technicznym w myśliwcu
  • MiG-21 jest radzieckim samolotem myśliwskim skonstruowanym w latach 50. XX wieku. Przez lata powstały nowe generacje maszyny
  • Z informacji przekazanych przez władze Chorwacji wynika, że dwumiejscowy samolot MIG-21 rozbił się podczas ćwiczeń wojskowych w niezamieszkanym obszarze leśnym Slatina w północno-wschodniej Chorwacji. Obaj żołnieże zostali uratowani.

    W Chorwacji we wtorek rozbił się myśliwiec

    "Piloci pomyślnie katapultowali się z samolotu i bezpiecznie wylądowali" – przekazało chorwackie ministerstwo obrony. Są w stabilnym stanie, nie mają obrażeń zagrażających życiu. Przebywają w szpitalu.

    Premier Andrej Plenković powiedział dziennikarzom, że katastrofa była prawdopodobnie spowodowana problemem technicznym. Była to już trzecia katastrofa samolotu wojskowego w Chorwacji od 2020 roku, kiedy to w dwóch oddzielnych wypadkach zginęło czterech lotników.

    MiG-21 jest radzieckim samolotem myśliwskim skonstruowanym w latach 50. XX wieku w biurze konstrukcyjnym MiG przez Artioma Mikojana i Michaiła Guriewicza. MiG-21 produkowany był na radzieckiej licencji w Czechosłowacji i Indiach. Używały go 34 państwa, w tym nadal Chorwacja. Myśliwiec przez dekady został zmodyfikowany w kilka różnych generacji oraz samoloty jedno- lub dwuosobowe.

    Dziwne zdarzenie w Chorwacji na początku wojny w Ukrainie

    Przypomnijmy także, że po wybuchu wojny w Ukrainie w Chorwacji doszło do tajemniczej eksplozji, którą od razu zajęła się Chorwacka Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Według tamtejszych władz, obiekt latający rozbił się pod Zagrzebiem nad jeziorem Jarun.

    Chorwackie media podawały wówczas, że w miejscu upadku maszyny powstał kilkumetrowy krater, a jej elementy rozproszone są na dość sporym terenie. – Nikt nie zginął, mieliśmy szczęście. To duży samolot – oznajmił wtedy burmistrz miasta Tomislav Tomasevic.

    Według chorwackiego rządu, cytowanego przez media, obiektem była bezzałogowa, odrzutowa jednostka rozpoznawcza o długości kilkunastu metrów, której produkcja niegdyś odbywała się na terenie ZSRR.

    Oficjalnie tylko ukraińskie wojsko nadal stosuje ten model jednostki rozpoznawczej. Natomiast Ukraina zaprzeczyła, żeby maszyna pochodziła z jej armii. Podobnie do sprawy podeszła Rosja, która zdementowała rosyjskie pochodzenie tego obiektu.

    Prezydent Zoran Milanowicz był zdania, że upadek maszyny na terytorium Chorwacji był raczej przypadkiem, aniżeli celowym działaniem któregokolwiek z państw. Milanowicz zwrócił się wówczas do obywateli o zachowanie spokoju, zaznaczając, że takie sytuacje się zdarzają podczas konfliktów zbrojnych.