catwalker / Shutterstock.com Joe Seer / Shutterstock.com

W zderzeniu z kryzysem gospodarczym, świat wysokiego krawiectwa niebezpiecznie kurczy się o kolejne domy mody, które z przyczyn ekonomicznych nie są w stanie tworzyć kolejnych kolekcji. Jednak od pewnego czasu recesja spadła na drugi plan, a jej miejsce zajęła dyskusja na temat renesans haute couture. Co prawda proces ten znajduje się na razie w fazie kiełkowania, jednak już rodzi nadzieje na powrót mody nieznającej ograniczeń.

REKLAMA
Haute Couture to serce świata mody. Tylko tu do głosu dochodzi jedynie artystyczna wizja projektanta, której nie ograniczają statystyki sprzedaży i tendencje panujące na rynku. Pojedyncze egzemplarze, tworzone miesiącami przez uzdolnione szwaczki, którym nie umknie żaden detal. Taka kreacja to szczyt modowego luksusu i ekstrawagancji, na który może pozwolić sobie wąskie grono najbogatszych ludzi świata. Klienci regularnie kupujący te kreacje to zaledwie 120 osób.
Elitarność i absolutna wolność twórcza czyni z wysokiego krawiectwa najbardziej ekscytujący element świata mody. Jednak według wielu, czasy świetności couture dobiegają końca. Przyczyną nie są tylko ekonomiczne problemy domów mody lub ich potencjalnych klientów. To również brak projektantów gotowych tworzyć kolekcje na miarę Christiana Diora czy Huberta de Givenchy. W szybkim tempie projektowania nowych produktów, haute couture przegrywa batalię z ready-to-wear, akcesoriami i kosmetykami, które generują znacznie większe zyski.
W drugiej połowie stycznia w Paryżu rozpoczyna się Haute Couture Fashion Week na sezon wiosna/lato 2013. Harmonogram pokazów pojawił się dopiero parę dni temu i już wzbudził wiele kontrowersji. Nie znajdziemy w nim domu mody Givenchy, którego kolekcje tworzone przez Riccardo Tisci, były jedynymi z tych, które w perfekcyjny sposób oddawały esencję pojęcia couture. Co prawda, marka zapowiedziała przerwę, a nie definitywny koniec ekskluzywnej linii, jednak nie wyznaczyła terminu powrotu. Riccardo Tisci tradycje wysokiego krawiectwa będzie kontynuował w zaciszu pracowni szyjąc na zamówienie najbardziej wymagających klientek. Już 2 lata temu Givenchy zerwało z pompatycznymi pokazami na rzecz bardziej intymnej scenerii, jednak nic nie wskazywało na to, że rok 2013 przeniesie ze sobą zaprzestanie tworzenia kreacji w ramach spójnej kolekcji.
Givenchy na liście nieobecnych to jedyne niepowodzenie tego sezonu. Poprzednie Tygodnie Mody przyniosły dużą liczbę powrotów i debiutów, które znajdą swą kontynuacje również na wiosnę/lato 2013. Maison Martin Margiela, Dolce&Gabbana, nieco wcześniej Versace i Giambattista Valli. Kiedy jedni zrywają z tradycją haute couture, inni walczą o możliwość znalezienia się w rozpisce pokazów, nawet kosztem zamknięcia młodszej linii pret-a-porter, jak to miało miejsce w przypadku D&G. Gdzie się podział kryzys i słupki sprzedaży?
Haute Couture to nieporównywalny prestiż, który sprowadza markę na wyższy poziom krawiectwa. François-Henri Pinault, prezes holdingu PPR (mogącego pochwalić się portfolio bogatym w najbardziej luksusowe marki świata) nie ukrywa, że ostatnia decyzja o zatrudnieniu Alexandra Wanga na stanowisku dyrektora kreatywnego marki Balenciaga to szansa na wkroczenie w świat haute couture. Niespodziewanym wydarzeniem tego sezonu jest również pojawienie się młodego Kanadyjczyka - Rada Houraniego. Podczas HC Paris Fashion Week zaprezentuje kolekcje unisex, która nie mieści się w ramach podstawowego myślenia o wysokim krawiectwie.
logo
Brendan Howard / Shutterstock.com
Kryzys gospodarczy odbił swe piętno na branży mody, jednak wysokie krawiectwo najgorsze czasy zdaje się mieć już za sobą.Co prawda lista domów mody przygotowujących kolekcje haute couture nie jest już tak imponująca jak kiedyś, jednak nie oznacza to, iż możemy spodziewać się wymarcia tradycji ich prezentowania. Moda wciąż wchodzi w bliskie relacje ze światem sztuki, a wysokie krawiectwo to najlepszy kanał do komunikacji między tymi dwoma dziedzinami. W niesprzyjających warunkach branża modowa jeszcze bardziej dąży do zachowania równowagi między elitarnością haute couture, a masową sprzedażą perfum i akcesoriów. To dziedzina, która nigdy nie da się zupełnie skomercjalizować i zawsze da dojść do głosu artystycznej wizji projektanta.