Prof. Leszek Balcerowicz ocenia, że rząd w zbyt wielu miejscach próbuje przykryć brak planu na gospodarkę PR-em.
Prof. Leszek Balcerowicz ocenia, że rząd w zbyt wielu miejscach próbuje przykryć brak planu na gospodarkę PR-em. Fot. Stefan Romanik / Agencja Gazeta

Profesor Leszek Balcerowicz, były wicepremier i były prezes Narodowego Banku Polskiego, ostro wypowiada się o gospodarczej polityce rządu, a raczej jej braku. Zdaniem ekonomisty rząd przespał początek kadencji, a to najlepszy czas na przeprowadzenie reform, które mogą budzić społeczne opory.

REKLAMA
Profesor Leszek Balcerowicz, były wicepremier ocenia w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej", że rządowi brak determinacji w usuwaniu przeszkód, których zlikwidowanie mogłoby pomóc nam dogonić zachodnie gospodarki. Wymienia przede wszystkim wzrost efektywności wykorzystania kapitału oraz aktywizację zawodową młodych ludzi oraz osób starszych. Chwali jednak deregulację rozpoczętą przez ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina.
prof. Leszek Balcerowicz
były wicepremier, ekonomista SGH

Ale z czego się bierze w ogóle potrzeba deregulacji czyli usuwania szkodliwych dla gospodarki przepisów. Z tego, że te przepisy najpierw uchwalono. Dlaczego mamy zalew złego prawa? Prawdziwa reforma polegałaby na tym, że określi się jakie są przyczyny notorycznego uchwalania złego prawa i się je usunie. To jest coś, co powinno być podstawowym, jak sądzę, zadaniem dla premiera, dla rządu, dla parlamentu, dla prezydenta. CZYTAJ WIĘCEJ

Źródło: "Rzeczpospolita"
Zdaniem prof. Balcerowicza Donald Tusk robi błąd idąc w stronę interwencjonizmu, jakim są Inwestycje Polski, program podtrzymywania wzrostu gospodarczego za publiczne pieniądze. Jego zdaniem może to prowadzić do patologii i korupcjogennych sytuacji, które można obserwować w Stanach Zjednoczonych, gdzie podobny program prowadzi administracja Baracka Obamy.
Prof. Balcerowicz ocenia, że dyskusja o wejściu do strefy euro jest przedwczesna, bo nie przeprowadzono w Polsce potrzebnych reform. Poza tym, w ocenie ekonomisty, w tej chwili prowadzona jest przez pseudo specjalistów i nic w tej sprawie nie wnosi. Ekonomista wyjaśnia też, że jego zdaniem za wyborczym sukcesem PO w 2011 roku bardziej stoi sytuacja na scenie politycznej, a nie sukcesy gospodarcze rządu Donalda Tuska. Dlatego zdaniem Balcerowicza Jarosław Kaczyński powinien zostać honorowym członkiem PO w podziękowaniu za drugą kadencję.
Całkiem niedawno spór Leszka Balcerowicza z Pawłem Huelle ponownie wywołał dyskusję o stanie polskiej edukacji. Tym razem skupiono się na nauczycielach. Balerowicza wyjaśniał wtedy, że nauczyciele to roszczeniowcy, którzy mają za dużo przywilejów, a za mało pracują. Nie zgodził się z nim Paweł Huelle, pisarz z wieloletnią praktyką nauczycielską, który wskazuje, że nauczyciele pracują w pocie czoła, a mogą z tego wyciągnąć najwyżej 2400 złotych.
Źródło: "Rzeczpospolita"