Zbigniew Ziobro uważa, że Donald Tusk powinien wesprzeć policjantów w Sanoku.
Zbigniew Ziobro uważa, że Donald Tusk powinien wesprzeć policjantów w Sanoku. Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta

Zbigniew Ziobro tłumaczył się na antenie TVN24 ze słów swojej partyjnej koleżanki. Beata Kempa stwierdziła, że premier Tusk powinien wesprzeć policję w Sanoku. – Premier nie powinien ingerować w akcję, ale powiedzieć policjantom jasno: bądźcie pewni, będę z wami i użyjcie wszystkich skutecznych metod dla ratowania życia – tłumaczył w programie "Jeden na jeden". Jego zdaniem policjanci mogli być tam posądzeni o "stalinowskie metody", dlatego takie wsparcie było potrzebne.

REKLAMA
Beata Kempa na łamach swojego bloga w naTemat w liście otwartym pytała premiera, dlaczego nie wsparł policjantów w Sanoku. Podczas akcji samobójstwo popełnił mężczyzna strzelający do funkcjonariuszy oraz przebywająca z nim w mieszkaniu nastolatka. Zbigniew Ziobro w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim wtórował partyjnej koleżance.
– Każdy, kto zna mechanizmy funkcjonowania polskiej administracji, wie, że służby nie są obojętne i odporne na pewnego rodzaju atmosferę w kraju – mówił. I wspominał "ogromny nacisk" na działanie związane z walką z korupcją za czasów rządów PiS. – Pamiętam tę nagonkę i jej negatywny wpływ na zaangażowanie funkcjonariuszy – dodał. Jego zdaniem policjanci w Sanoku mogli zostać posądzeni o "stalinowskie metody", dlatego też wsparcie premiera Tuska byłoby na miejscu.
logo
Twitter.com
Ziobro nie dał się przekonać prowadzącemu program "Jeden na jeden" Bogdanowi Rymanowskiemu, który tłumaczył, że policjanci biorący udział w takiej akcji to przecież prawdziwi "twardziele", którzy nie reagują na takie rzeczy. Dziennikarz przywołał tutaj wpis rzecznika rządu Pawła Grasia.
logo
Twitter.com

Szef Solidarnej Polski tłumaczył się, mówiąc, że premier nie powinien ingerować w samą akcję, ale powinien jasno dać funkcjonariuszom do zrozumienia, że mogą "użyć wszystkich skutecznych metod dla ratowania życia". – Powinien powiedzieć jasno: bądźcie pewni, będę z wami – wyjaśniał Zbigniew Ziobro.
Pytany o to, czy jest pewien, że Donald Tusk takiego wsparcia nie udzielił, Ziobro odpowiada, że znając premiera już dawno byśmy o tym wiedzieli. Polityk mówi, że w jego imieniu takiego wsparcia mógł udzielić np. szef MSW. Parlamentarzysta tłumaczył, że zgodnie z prawem policjanci mogli użyć broni, ale ostatecznie tego nie zrobili.
– Rozumiem, że była możliwość uratowania życia nastolatki, ale czekano. Na co trzeba było jeszcze czekać? Mężczyzna ostrzelał policjantów, kogo jeszcze miał zastrzelić? Trzeba mieć odwagę to zrobić i dać wsparcie policji – kończył Ziobro.