
Rosjanie w nocy przeprowadzili atak rakietowy na Zaporoże. Jeden z pocisków trafił w pięciopiętrowy budynek. W wyniku nalotu zginęły co najmniej dwie osoby. Spod gruzów udało się wydostać kobietę w ciąży.
Informację o nocnym ataku rakietowym na Zaporoże przekazał m.in. sekretarz rady miejskiej Anatoli Kurtiew. Szczegóły dotyczące skutków nalotu opublikował z kolei oddział państwowej służby ratowniczej Ukrainy w Zaporożu.
Jak podano, doszło do zbombardowania pięciopiętrowego budynku mieszkalnego w centrum. Ze zdjęć zamieszczonych w mediach społecznościowych wynika, że blok został kompletnie zniszczony.
Wstępnie wiadomo, że w nalocie zginęły dwie osoby. Uratowano spod gruzów dziewięciu poszkodowanych, w tym kobietę w ciąży. 20 innych osób ewakuowano z miejsca zdarzenia. W akcji poszukiwawczej brało udział 90 ratowników, wykorzystano 24 sztuki specjalistycznego sprzętu.
Możliwa nowa ofensywa Rosji w Ukrainie
Od początku roku spekuluje się o możliwej nowej ofensywie wojsk Władimira Putina w Ukrainie. Gubernator obwodu mikołajowskiego Witalij Kim opublikował nagranie, na którym ostrzega Ukraińców przed rosyjską ofensywą. Jak twierdzi, wojska Putina są technicznie gotowe do zmasowanego ataku.
Zobacz także
Gen. Stanisław Koziej niedawno analizował dla naTemat, że Rosjanie mogą stać przed dylematem, jeśli chodzi o wiosenne działania zbrojne. – Wolno idzie im odtwarzanie drugiego rzutu strategicznego na bazie przeprowadzonej mobilizacji. Widać, że zmobilizowane masy nie są zdolne, nie mają potrzebnych zdolności uderzeniowych, by przejść do zdecydowanej ofensywy – argumentował.
Jak zauważył nasz rozmówca, Rosja ma dużą armię ilościową, ale marną jakościowo. – Czas dla Rosji też jest krytyczny, bo jeśli teraz nie zdecydują się na atak, będą mieli mało czasu przed wiosennymi roztopami, które poważnie komplikują uderzenie pancernych zgrupowań – dodał.
