
Janusz Palikot twierdzi, że opozycja jest "skretyniała" i swoją słabością umacnia rządzących. Sam zapomina jednak, że do opozycji również należy i niespecjalnie od jej poziomu odstaje. - Ta opozycja jest po prostu beznadziejna - mówi naTemat Jacek Żakowski. - Wraz z rządem podrzucają opinii publicznej tematy drugorzędne i zupełnie nieaktualne - komentuje politolog dr Rafał Chwedoruk.
Nadchodzą czasy, gdy musimy jako obywatele sami bronić się przed władzą i zupełnie nie liczyć na to, że obroni nas jakakolwiek opozycja. Bo ta opozycja jest po prostu beznadziejna.
Opozycji nie zależy na niczym
To spektakl, w którym rządzący i sateliccy wobec nich politycy podrzucają opinii publicznej tematy drugorzędne i zupełnie nieaktualne. Jeszcze kilka tygodni temu oczekiwaliśmy, że czeka nas wielka debata o przyjęciu euro. Dziś nikt o tym nie pamięta, mamy za to spektakl z sędzią Tuleyą.
Dlatego publicysta sugeruje, że Polacy powinni pogodzić się już z tym, że w ważnych sprawach, w sporze z władzą nie mogą liczyć na opozycję. Jej miejsce zajmują tymczasem tzw. niewybrani przedstawiciele - organizacje społeczne, ruchy, czy nawet nieformalni liderzy opinii, którzy są w stanie zmobilizować społeczeństwo do oprotestowania jakichś rozwiązań. - Nadchodzą czasy, gdy musimy jako obywatele sami bronić się przed władzą i zupełnie nie liczyć na to, że obroni nas jakakolwiek opozycja. Bo ta opozycja jest po prostu beznadziejna - podsumowuje Jacek Żakowski.


