
Poseł Ruchu Palikota Marek Poznański planuje wysłać do szwedzkich urzędów, organizacji i mediów tysiąc pocztówek. Nie ma zamiaru przesyłać pozdrowień z Polski. Poznański będzie domagał się w nich zwrotu "bezprawnie zagrabionych dóbr kultury".
Do tej pory poseł Ruchu Palikota, Marek Poznański zasłynął w Sejmie rzucającymi się w oczy strojami. Teraz znów może być o nim głośno, bo w dość nietypowy sposób planuje walczyć o zwrot polskich dóbr kultury. Poznański, który jest z wykształcenia archeologiem chce wysłać do szwedzkich urzędów, organizacji i mediów tysiąc pocztówek, w których będzie prosił o oddanie "polskich dóbr kultury, wywiezionych umyślnie i bezprawnie z jego kraju" – donosi "Gazeta Wyborcza".
Zobacz też: Poseł Poznański nieoficjalnie nowym politycznym guru mody Pocztówki powstaną w trzech wersjach językowych: polskiej, angielskiej i szwedzkiej. Parlamentarzysta apelował już w tej sprawie do ministra kultury oraz spraw zagranicznych, a także spotkał się z zastępcą ambasadora Szwecji. To jednak na niewiele się zdało, dlatego parlamentarzysta chce nagłośnić sprawę i wysyłać pocztówki nie tylko do Szwecji, także do innych krajów w Europie.
O pośle Poznańskim pisaliśmy już nieco z przymrużeniem oka przy okazji jednego z jego sejmowych wystąpień. Poznański zachwycił dział kultury i stylu swoją koszulą w pręgi, wyrazistą kamizelką i krawatem. Błękitna koszula idealnie korespondowała z brązem ław sejmowych. Sejm miał już swoją posłankę Senyszyn, teraz czas na posła Poznańskiego. Czytaj też: Brytyjczycy zaatakowali dotąd 90 proc. świata. Ostały się tylko Watykan, Mongolia, Szwecja...
Ciekawe, jak na podobne żądania zareagowałaby Wielka Brytania, bo to właśnie ona w historii naszego globu sięgała najczęściej po argument siły. Jeżeli weźmie się pod uwagę wszystkie wojny, konflikty, interwencje i inną agresję, na którą przyzwalał brytyjski rząd, okazuje się, że Brytyjczycy zaatakowali dotąd już... 90 procent krajów świata.
źródło: "Gazeta Wyborcza"
