
Cezary Gmyz niedawno rozpętał wojnę medialną swoim artykułem o trotylu na wraku tupolewa. Tym razem przestrzega przed prawdziwą wojną. – Nie miejmy złudzeń. Polska na wypadek agresji ze wschodu czy północy będzie miała o wiele mniej czasu, niż miała go we wrześniu 1939 r. – pisze dziennikarz.
Cezary Gmyz poddaje w wątpliwość zapewnienia, że w czasach dzisiejszych sojuszy wojna Polsce nie grozi. Punkt zapalny ewentualnego konfliktu widzi na wschodzie przypominając, że Rosjanie pokazali w Czeczenii i Gruzji, że konfliktów zbrojnych się nie boją. Cały tekst dziennikarza przytacza portal niezalezna.pl.
Cezary Gmyz
niezalezna.pl
Cezary Gmyz
niezalezna.pl
Przeczytaj też: Grzegorz Kostrzewa-Zorbas: "W przypadku napaści na Polskę cała nadzieja w USA. Jesteśmy w NATO krajem drugiej kategorii"
O tym, że z polskim wojskiem nie jest źle, tylko jeszcze gorzej, opowiadał w rozmowie z naTemat Artur Bilski, komandorem porucznikiem rezerwy. Tłumaczył on, że tarcza antyrakietowa jest jak najbardziej potrzebna. Dodatkowo, jak przekonuje Artur Bilski, w armii panuje zastój.