Quentin Tarantino napisał scenariusz ostatniego filmu w swojej karierze.
Quentin Tarantino napisał scenariusz ostatniego filmu w swojej karierze. Fot. Rich Polk/Associated Press/East News

Quentin Tarantino już dawno zapowiedział, że jego następny (dziesiąty) film będzie ostatnim w jego karierze. Jak przekazał "The Hollywood Reporter" kultowy reżyser już napisał scenariusz do projektu, który nazywa się "The Movie Critic".

REKLAMA
  • Quentin Tarantino napisał scenariusz do swojego dziesiątego filmu, który ma być ostatnim w jego karierze.
  • Projekt na chwilę obecną znany jest pod tytułem "The Movie Critic".
  • "The Hollywood Reporter" spekuluje, że scenariusz może być inspirowany życiorysem słynnej krytyczki filmowej Pauline Kael.
  • Dziesiąty film Quentina Tarantino

    W listopadzie Quentin Tarantino promował swoją książkę "Cinema Speculation". W związku z tym wystąpił m.in. w podcaście "YMH Studios' 2 Bears, 1 Cave". Zapytany wówczas o swój dziesiąty film reżyser przyznał, że nie zaczął jeszcze nawet pisać scenariusza. – Nawet jeszcze o tym nie myślałem – wyznał Tarantino.

    Wówczas jedynie było wiadomo, że reżyser rozważa różne pomysły. Na stole miał być western, horror, komedia, a nawet "Kill Bill 3". Jak przekazał jednak "The Hollywood Reporter", spekulacje można już zakończyć, gdyż Tarantino właśnie skończył pisać scenariusz do projektu zatytułowanego "The Movie Critic".

    Zgodnie z tym, co przekazały magazynowi źródła, historia ma się dziać w późnych latach 70. w Los Angeles, a w jego centrum ma być postać kobieca. Zdjęcia mają się podobno zacząć jesienią tego roku.

    Projekt na chwilę obecną nie został jeszcze kupiony przez żadne studio, ale najprawdopodobniej stanie się to w najbliższych tygodniach. Jako głównego kandydata wymienia się Sony, z którego z jednym szefów (Tomem Rothmanem) Tarantino pozostaje w bliskich stosunkach.

    Sony zajmowało się również dystrybucją poprzedniego filmu reżysera, czyli "Pewnego razu... w Hollywood", które otrzymało dwa Oscary: za Najlepszą scenografię oraz dla Najlepszego aktora drugoplanowego (Brad Pitt).

    "'Pewnego razu... w Hollywood' jest majstersztykiem pod względem warsztatowym i technicznym. Obsada budzi podziw, komediowych dialogów jest zatrzęsienie, ścieżka dźwiękowa wpada w ucho, a stroje i scenografia cieszą oko. Po rozłożeniu na czynniki pierwsze - to film bez wad, ale patrząc na całość - nie porywa" – recenzował dla naTemat Bartosz Godziński.

    O czym będzie "The Movie Critic"?

    "The Hollywood Reporter" spekuluje, że scenariusz może być inspirowany życiorysem Pauline Kael – słynnej krytyczki filmowej, która zmarła w 2001 roku. Kael pod koniec lat 70. przez krótki okres pracowała jako konsultantka Paramount na zlecenie Warrena Beatty'ego – być może Tarantino wziął na warsztat właśnie tamten okres w jej życiu. Reżyser wielokrotnie wypowiadał się o krytyczce z dużym szacunkiem.