
Rzecznik rządu jest autorem kultowych powiedzeń na temat zespołu "The Doors", szef kancelarii premiera w młodowści trenował judo, a minister kultury umie prowadzić pociąg – m.in. takie informacje znalazły się na oficjalnej stronie rządu. Wszystko po to, by ocieplić wizerunek ministrów.
Jak informuje portal tvp.info, uruchomiona na początku grudnia strona internetowa kancelarii premiera obfituje w rozmaite informacje dotyczące zainteresowań ministrów. Po co to wszystko? Biuro prasowe kancelarii tłumaczy, że chce pozyskać jak najszersze grono internautów, a więc strona nie może być wypełniona jedynie treściami pisanymi urzędowym językiem.
Czytaj także: Debata premiera na Twitterze. Więcej śmiechu, niż konkretów. "Leżę z grypą w łóżku, obok żona, nie Graś"
Jaki jest więc ten mniej oficjalny język? Oto próbka z opisu minister ds. równouprawnienia Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz: "Wierna recenzentka i konsultatntka filmów z pogranicza fantasy i groteski, które tworzy na konsoli jej 12-letni syn Kuba". Z kolei o rzeczniku rządu Pawle Grasiu możemy przeczytać, że jest fanem "The Doors", a w dodatku twórcą znanych powiedzeń o tym zespole. "Jego powiedzenie 'Muzyka zaczęła i skończyła się na Doorsach' przeszło już do historii" – informuje strona.
O Januszu Piechocińskim
O Krystynie Szumilas
O Jacku Rostowskim
O Sławomirze Nowaku
O Michale Bonim
Przepytani przez TVP Info eksperci nie są jednak zachwyceni pomysłem kancelarii premiera. "Próbowali wyluzować, ale totalnie się ośmieszyli" – komentuje politolog dr Wojciech Jabłoński.
Którzy z ministrów rzeczywiście potrzebują ocieplenia wizerunku? Sprawdź w naTemat, jak oceniają ich Polacy.
Źródło: tvp.info
