
Od ośmiu lat matura z języka polskiego wiązała się z przygotowaniem i obroną prezentacji. To jednak należy już do przeszłości, bo od 2015 roku maturzysta zamiast prezentacji będzie musiał wytłumaczyć sens artykułu popularnonaukowego lub rozszyfrować plakat z przedstawienia teatralnego. Niewykluczone są też zmiany w egzaminie pisemnym.
REKLAMA
Nastolatki z prezentacją maturalną mierzą się od 2005 roku. Z założenia miały one wyzwalać w nich kreatywność, ale rzeczywistość często weryfikuje teoretyczne założenia. Tak naprawdę uczniowie często swoje prezentacje po prostu kupowali, albo uczyli się ich na pamięć. – Mam prezentację po starszym bracie, który z kolei ma ją po najstarszym – mówi naTemat Rafał, tegoroczny maturzysta, który rozumie zarzuty do aktualnego systemu edukacji.
Zobacz też: Matura to bzdura? "Zawodówki" wracają do łask
Teraz wiadomo, że prezentacja maturalna odchodzi do lamusa. Całkowicie zniknie co prawda dopiero w 2015 roku, ale już teraz wiadomo, co ją zastąpi – informuje "Gazeta Wyborcza".
Teraz wiadomo, że prezentacja maturalna odchodzi do lamusa. Całkowicie zniknie co prawda dopiero w 2015 roku, ale już teraz wiadomo, co ją zastąpi – informuje "Gazeta Wyborcza".
Zamiast niej wchodzi stare, wypróbowane losowanie zestawów pytań. Z tym że nie będą to układane przez nauczycieli pytania z literatury i gramatyki - maturzysta będzie losował zadanie. Dostanie do interpretacji obrazek (plakat, okładkę książki itp.) albo tekst - literacki czy popularnonaukowy. CZYTAJ WIĘCEJ
źródło: "Gazeta Wyborcza"
Nowy system ma sprawdzić zdolności komunikacyjne uczniów i zmusić ich do "sensownego mówienia" na dany temat przez dziesięć minut. Uczeń będzie musiał np. przeanalizować plakat teatralny np. poprzez odczytywanie i interpretowanie jego elementów graficznych.
Jednak nie tylko prezentacja z języka polskiego budziła mieszane uczucia wśród uczniów i nauczycieli. Podobne odczucia panują, jeżeli chodzi o egzamin pisemny. Zarzuca się, że w obecnej formie pisemna matura z języka polskiego to nic innego jak pisanie schematem pod klucz egzaminacyjny.
– Ważniejsze od tego co napiszemy jest to, czy trafimy we wcześniej dokładnie ustalony klucz egzaminacyjny. To bez sensu. Przez trzy lata liceum uczy się nas pisania w określony sposób. Lepiej wychodzi na tym ten, który potrafi się wstrzelić w klucz, a niekoniecznie pisać najlepiej – tłumaczy nam maturzysta Rafał.
Czytaj również: W pogoni za wynikami. Licea wysyłają uczniów na dziesiątki olimpiad, by piąć się w rankingach
Czytaj również: W pogoni za wynikami. Licea wysyłają uczniów na dziesiątki olimpiad, by piąć się w rankingach
Tutaj również czekają zmiany, ale zespół, który nad nimi pracuje przedstawi je dopiero w marcu. O maturalnych zmianach, które weszły bądź dopiero wejdą w życie pisała już nasza blogerka Katarzyna Hall, była minister edukacji. Czego obawiają się dyrektorzy szkół kończących się maturą? Jak mogą przygotować się do zmian? – przeczytasz tutaj.

