
Grają w zabawnych reklamach, imitują swoich rywali, nawet przyjaźnią się z koniem. Sportowcy mają doskonałe poczucie humoru i spory dystans do siebie. Potrafią się śmiać z własnych słabości, zaskakują fanów pomysłowością, wygłupiają się i udowadniają, że sława i sukcesy wcale nie odzierają ich z ludzkiej twarzy.
REKLAMA
Pisaliśmy na łamach naTemat o Jędrzeju Dobrowolskim - jedynym Polaku, który uprawia Speed Ski, czyli narciarstwo szybkie. W sobotę pobił samego siebie, tzn. poprawił świeżo ustanowiony rekord Polski, osiągając 230,19 km/h. W Mistrzostwach Świata we Francji zajął 11 miejsce. Dziś na Facebooku napisał, że rusza w drogę powrotną. – Dwa dni jazdy. Ale nie martwcie się o mnie. Jest ze mną wierny przyjaciel z drogi do Francji – napisał, dołączając link dla niewtajemniczonych.
Kilkunastosekundowy film to zapis z wnętrza samochodu. Obok sportowca jedzie postać z głową konia. Ów koń towarzyszy Dobrowolskiemu również na wcześniejszych filmach, w prowadzonym przez niego wideo-blogu. Można go odnaleźć na stoku, można go zobaczyć prezentującego specjalistyczny sprzęt zawodnika. Nie chciał nam zdradzić, kim jest postać i jaka jest jej rola. Ot, dobry, intrygujący przyjaciel.
Koń w video-blogu Jędrzeja Dobrowolskiego
Dobrowolski jest jednym z wielu sportowców obdarzonych dużym poczuciem humoru. Zwycięzca Australian Open, Novak Djokovic, nie tylko udawał lekarza w meczu legend. Jedną z konferencji prasowych rozpoczął słowami: - Zanim zaczniemy, cokolwiek się jutro wydarzy, mam małą niespodziankę. Dziękuję za waszą współpracę przez cały rok. Mam dla was czekoladki, bądźcie tak mili i przyjmijcie je proszę jako mój prezent dla was – powiedział uśmiechnięty, po czym ruszył rozdawać słodycze dziennikarzom.
W serwisie YouTube można zresztą odnaleźć całą gamę zabawnych scenek z Djokovicem w roli głównej. Gdy podczas rozgrzewki jakiś chłopiec wykrzyknął z trybun do tenisisty pytanie, czy za niego wyjdzie, Serb zaprosił go na kort, chwilę z nim pograł i jeszcze nieco się powygłupiał, ku uciesze publiczności. Zdarzyło mu się też na korcie imitować ruchy innych graczy, w tym Marii Sharapovej.
Novak Djokovic udaje Marię Sharapovą
Swego czasu na konferencji prasowej popisał się inny tenisista, Janko Tipsarevic. W pewnym momencie jak gdyby nigdy nic wyciągnął spod stołu kamerę i zaczął filmować zgromadzonych dziennikarzy, a także siebie samego. Na swoim Facebooku opublikował film z serii Tipsy Time, kręcony dla Eurosportu. Filmuje samego siebie, wchodzi spokojnie do szatni, a gdy ochroniarz stara się go dogonić i prosi o wyłączenie kamery, Tipsarevic z dużym spokojem odpowiada: „Can you please stop talking?”.
Profil polskiego skoczka narciarskiego Piotra Żyły lubi już ponad 20 tysięcy osób. Sympatię kibiców zaskarbił sobie nie tylko dobrymi wynikami, ale również oryginalnymi wypowiedziami, np. „Myślę ‘ojej’, a tu nagle poleciało, dość dobre metry”. Na swoim profilu wciąż zaskakuje. Publikował już zdjęcia zabawnej czapki z oczami, widok z okna w Sapporo z puszką piwa na pierwszym planie, podgrzewaną toaletę i postać „wiewióra” siedzącego na urodzinowym torcie.
Koszykarz Blade Griffin, znany z nieskutecznego wykonywania rzutów wolnych, wystąpił w zabawnej reklamie. Odbył podróż w czasie samochodem marki KIA i zachęcił siebie samego, tyle że z przeszłości, do ćwiczenia rzutów osobistych. Sporym dystansem do siebie wykazała się również biegaczka Michelle Jenneke. Podczas Mistrzostw Świata Juniorów w Barcelonie wykonywała niezwykłe ruchy w czasie rozgrzewki i z uśmiechem na twarzy powtórzyła je w reklamowym spocie.
Reklama z Michelle Jenneke
Wszyscy pamiętamy występ Jerzego Dudka podczas gali mistrzów sportu, gdy bramkarz wcielił się w rolę statywu na potrzeby przemówienia siatkarza Bartosza Kurka. Inny goalkeeper, Wojciech Szczęsny, swego czasu rozegrał mecz w ping ponga ze swoim kolegą z Arsenalu, trzymając w ręku patelnię zamiast rakietki. Eric Cantona świetnie odnajdywał się w roli aktora filmów reklamowych Nike z cyklu Joga Bonito. Również ostatnie reklamy z udziałem Lionela Messiego i Koby'ego Bryanta oraz Messiego i Cristiano Ronaldo pokazują, że gwiazdy światowego sportu potrafią spoglądać na świat z przymrużeniem oka.
Lionel Messi i Cristiano Ronaldo w jednej reklamie