Gen. Gábor Böröndi
Gen. Gábor Böröndi Fot. Zrzut ekranu / YouTube / M1 - Híradó

Sebastian Kęciek, ambasador RP w Budapeszcie, napisał list do szefa sztabu węgierskiej armii gen. Gábora Böröndiego. Chodzi o wypowiedź wojskowego, który stwierdził między innymi, że agresja nazistowskich Niemiec na Polskę w 1939 roku była "wojną lokalną".

REKLAMA

8 maja obchodzono 78. rocznicę zakończenia II wojny światowej. Jej bilans to miliony ofiar, potężne zniszczenia i głód. Rozpętana w 1939 roku przez hitlerowskie Niemcy agresja uważana jest za najkrwawszy konflikt zbrojny w dziejach świata.

Węgierski generał nazwał agresję hitlerowskich Niemiec "wojną lokalną"

II wojna światowa miała przede wszystkim tragiczne skutki dla Polski, ale okazuje się, że jeden z wysokich rangą węgierskich wojskowych ma nieco inne zdanie na ten temat. Dodajmy, że chodzi o kraj, który politycy Prawa i Sprawiedliwości określają jako "bliskiego sojusznika".

Gen. Gábor Böröndi, szef sztabu węgierskiej armii, był we wtorek gościem programu w węgierskiej telewizji. Wypowiedział w nim słowa, które – według polskiego ambasadora RP w Budapeszcie – "nie powinny paść z niczyich ust".

Böröndi ocenił, że agresja nazistowskich Niemiec na Polskę w 1939 roku była "wojną lokalną", która przerodziła się w konflikt światowy, "ponieważ zabrakło rozmów pokojowych". – Nie doszło do nich odpowiednio wcześnie – stwierdził węgierski wojskowy.

Węgierski generał mówił o tym 9 maja, czyli w dniu, w którym Rosja obchodziła zakończenie II wojny światowej (w zachodniej Europie rocznica jest obchodzona 8 maja).

Ambasador RP: Wykrzywianie historii

Stanowczo na tę szokującą wypowiedź zareagował ambasador RP w Budapeszcie. Sebastian Kęciek wysłał do generała list, w którym stwierdził, że jego słowa są "niemożliwym do zaakceptowania wykrzywianiem historii".

"Słowa te, mogące być interpretowane jako oskarżenie mojego kraju o eskalację i współudział w wywołaniu światowego konfliktu, są dla nas niemożliwym do zaakceptowania wykrzywianiem historii i nie powinny paść z czyichkolwiek ust, w szczególności z ust przedstawiciela kraju będącego naszym bliskim sojusznikiem"

Sebastian Kęciek

Fragment listu otwartego do węgierskiego generała

Polski dyplomata napisał też, że do wybuchu wojny "nie doprowadził brak rozmów pokojowych z agresorem, tylko polityka appeasementu i ustępowania wobec kolejnych żądań III Rzeszy". Przypomniał też wojskowemu, że w wyniku paktu Ribbentrop-Mołotow "hitlerowskie Niemcy i stalinowska Rosja podzieliły się Polską, a życie straciło 6 mln Polaków".

"Dziś, w obliczu pełnoskalowej, niesprowokowanej i nielegalnej agresji Rosji na Ukrainę Europa powinna wyciągnąć wnioski z II wojny światowej i stanąć solidarnie po właściwej stronie historii, po stronie ofiary, a nie agresora. Tylko w ten sposób możemy doprowadzić do trwałego pokoju w Europie. Historia nie powinna być wykorzystywana do podważania naszej jedności" – podkreślił Kęciek.

Jak przypomina PAP, pod koniec kwietnia prezydentka Węgier Katalin Novák, na wniosek ministra obrony, odwołała gen. Romulusza Ruszin-Szendiego ze stanowiska dowódcy Węgierskich Sił Zbrojnych. Jego miejsce zajął gen. Gábor Böröndi.