
Jarosław Kaczyński po nieobecności związanej z chorobą i śmiercią matki wrócił do aktywnej polityki. Na konferencji prasowej przekonywał, że w Polsce szaleje kryzys z winy PO, a PiS ma na to receptę. Odniósł się też do krytyki pod adresem Krystyny Pawłowicz. – Jeśli TVN zajmie się Niesiołowskim, Halickim i innymi, zacznie ich wypytywać i zarzucać obrażanie innych, wtedy będziemy rozmawiać o Krystynie Pawłowicz – mówił prezes PiS.
Przekonywał, że rozwiązanie zażegnujące kryzys w Polsce jest bardzo proste i PiS wie, jak sobie z tym poradzić. – Trzeba zacząć dyskutować o kwestiach ważnych. Bez naprawy gospodarki przyszłość stoi pod wielkim znakiem zapytania – mówił prezes PiS. Przypomniał, że Polska ma problemy z egzekwowaniem podatków i bezrobociem. – Zaczynają spadać płace, nakręca się mechanizm kryzysowy. Obywatele mają prawo oczekiwać, że ich stopa życiowa będzie rosła, nie spadała – przekonywał prezes PiS. Odniósł się też do pomysłu wprowadzenia paktu fiskalnego, czy wejścia do strefy euro, którym jest zdecydowanie przeciwny, bo ograniczałyby polską suwerenność. – Wejście do strefy euro prowadzi do trwałej peryferyzacji. Polska w strefie euro byłaby pozbawiona własnych instrumentów prowadzenia polityki gospodarczej – ocenił Jarosław Kaczyński. Powołując się na wzrost gospodarczy Korei Południowej orzekł, że polityka narodowa, a nie "załatwianie małych brudnych sprawa" jest kluczem do sukcesu.
Najpierw Niesiołowski i Halicki, potem Pawłowicz?
Jarosław Kaczyński nie był skory do komentowania wypowiedzi Krystyny Pawłowicz, która związki partnerskie nazwała "nienaturalnymi i jałowymi" oraz naśmiewała się z Anny Grodzkiej. Mimo wciąż powtarzających się pytań o tę kwestię, prezes pozostał nieugięty całą sprawę kwitując krótko.
Jeśli dojdzie w Polsce do sytuacji, w której bardzo liczne i chamskie wypowiedzi drugiej strony o nas będą omawiane w mediach, wtedy do dyskusji wrócimy. Gdy TVN zajmie się Niesiołowskim, Halickim i innymi, jeśli zamiast atakować, będziecie przepytywać Tuska na temat ich wypowiedzi, wtedy i ja się wypowiem. Mówię tu o szczególnej sytuacji w polskich mediach, która powinna się zmienić, jeśli ma być w tym kraju demokracja, a nie tylko jej fasada
Ruch Palikota nie potrzebuje wicemarszałka?
Lider PiS odniósł się też do potencjalnej kandydatury Anny Grodzkiej na stanowisko wicemarszałka Sejmu. Jego partia będzie temu zdecydowanie przeciwna. – Uważam, że mamy zbyt wielu wicemarszałków. Formacja reprezentowana przez Wandę Nowicką niszczy społeczeństwo polskie, więc nic złego się nie stanie, jeśli nie będą mieli wicemarszałka – skomentował krótko Jarosław Kaczyński. Zapytany o spór między Donaldem Tuskiem i Jarosławem Gowinem nie drążył tematu. Stwierdził tylko, że to wewnętrzna sprawa Platformy, a on sam nie słyszał, by aktualny minister sprawiedliwości aspirował do

