
Czym jest Platforma Obywatelska? Oczywiście partią. Jaką? Właściwie to nijaką, bo – jak pisze Wojciech Maziarski – PO to "zlepek sił i środowisk", które przede wszystkim łączy jedno: lęk przed powrotem IV RP. – Platforma to taka antypisowska Polska w pigułce – pisze na łamach "Gazety Wyborczej".
Kompletnie nie nadaje się do rozstrzygania większości dylematów, przed którymi stoi dziś Polska. Grupy reprezentujące różne opcje nie są w stanie uzgodnić wspólnego stanowiska nie tylko w sprawach społeczno-obyczajowych, takich jak in vitro i związki partnerskie, lecz także w wielu innych, począwszy od zakresu obecności państwa w gospodarce, przez abonament RTV, a kończąc na Funduszu Kościelnym. CZYTAJ WIĘCEJ
Koniec końców politykom PO oczywiście udaje się dojść do kompromisu, który – według Maziarskiego – sprowadza się zazwyczaj do ustalenia, że tak właściwie to najlepiej nic nie zmieniać. Bo po co kogokolwiek drażnić. Niemniej jednak publicysta rozumie, że Platforma nie ma innego wyboru. Zagrożenie ze strony PiS-u jest zdaniem publicysty realne, a widmo "awanturniczego populizmu IV RP" powinno mobilizować wszystkich do walki.
Sprawdź: Jarosław Gowin nowym liderem prawicy? "Wyrasta na następcę Jarosława Kaczyńskiego"

