
Na oficjalnym profilu Dowództwa Generalnego Rodzaju Sił Zbrojnych w mediach społecznościowych opublikowano niezwykle infantylny wpis. Na zamieszczonym zdjęciu widać torbę z jedzeniem i napis "żeby brzuszek był happy". Możliwe, że chodzi o ocieplenie wizerunku wojska po fali dymisji generałów.
Infantylny wpis Generalnego Dowództwa w mediach społecznościowych
W piątek na profilu DG RSZ opublikowano wpis, który zdecydowanie odbiega od prowadzonej do tej pory narracji. W poście zamieszczono zdjęcie, na którym widać torbę z jedzeniem i podpisem "to dla Ciebie, żeby brzuszek był happy".
Z kolei nad fotografią napisano kilka zdań, dlaczego zdecydowano się na ten przedziwny i niepasujący do powagi sił zbrojnych ruch.
"Atmosfera jest najważniejsza! Zadania mogą być trudne i wymagające, ale załoga jest jednym teamem. Napis na lunch boxie ze śniadaniem: To dla Ciebie, żeby brzuszek był happy. Koledzy wiedzą, że ja muszę być najedzona, żeby normalnie funkcjonować — pilot CASY, dziewczyna" – czytamy we wpisie Generalnego Dowództwa na platformie X/Twitter.
Kryzys w polskiej armii, dymisje generałów
Nie można wykluczyć, że przedziwny i infantylny wpis został opublikowany tylko po to, by ocieplić wizerunek polskiej armii o aferze, jaka wybuchła kilka dni temu.
"Dymisję złożyli szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Rajmund Andrzejczak i gen. Tomasz Piotrowski, dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych – pierwsza podała we wtorek rano "Rzeczpospolita".
Jeszcze tego samego dnia lider opozycji Donald Tusk zwołał specjalną konferencję, podczas której odniósł się do zamieszania w dowództwie Wojska Polskiego.
– Przed chwilą otrzymałem informację o dymisjach kolejnych 10 wysokich oficerów Dowództwa Generalnego – powiedział Donald Tusk podczas oświadczenia. – To wszystko dzieje się, kiedy trwa wojna za naszą granicą, a na Bliskim Wschodzie narasta konflikt, który może stać się globalny – dodał. – Zwracam się do wszystkich oficerów i generałów o zachowanie zimnej krwi i maksimum odpowiedzialności – zaznaczył. – Chyba wszyscy w Polsce rozumiemy powody, dla których tak wielu żołnierzy ma dosyć sytuacji, jaka zapanowała między partyjną władzą a Wojskiem Polskim – podkreślił.
Choć biuro prasowe DG RSZ zaprzeczyło doniesieniom ujawnionym przez lidera opozycji, dzień później portal Wirtualna Polska uzyskał potwierdzenie informacji Tuska.
"11 żołnierzy zawodowych z Dowództwa Generalnego RSZ w okresie od 1 do 10 października br. złożyło wypowiedzenie stosunku służby zawodowej. Zgodnie z zapisami ustawy z dnia 11 marca 2022 roku o obronie ojczyzny art. 230 żołnierz zawodowy może w każdym czasie wypowiedzieć stosunek służbowy zawodowej służby wojskowej bez podania przyczyny" – przekazał dziennikarzowi WP Wydział Działań Komunikacyjnych Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych.
Z kolei Onet ujawnił kulisy rezygnacji dwóch ważnych polskich wojskowych: gen. Rajmunda Andrzejczaka i gen. Tomasza Piotrowskiego. – Nikt nie wiedział, co się stało i dlaczego. Nikt się tego nie spodziewał i nikt na początku nie wiedział, co robić – usłyszał Onet od jednego ze sztabowców PiS.
Z informacji serwisu wynikało, iż "jeszcze większe zdziwienie miał wywołać telefon, jaki został od razu wykonany do szefa MON Mariusza Błaszczaka". Polityk miał dowiedzieć się o tym z mediów. – Mariusz także nic nie wiedział. Potem okazało się, że prezydent Andrzej Duda także – twierdził rozmówca Onetu.
Zobacz także
