Tomasz Kammel wspomina tatę. Zdradził, co zaczęło się dziać po jego śmierci
Tomasz Kammel wspomina tatę. Zdradził, co zaczęło się dziać po jego śmierci Fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Dwa lata temu Tomasz Kammel doświadczył straty ojca. W dniu poświęconym pamięci zmarłych gwiazdor "Pytania na śniadanie" podzielił się z fanami szczególnym przemyśleniem. Prezenter zdradził, co zmieniło się po śmierci jego taty. Ojciec prezentera miał raka płuc.

REKLAMA

Tomasz Kammel wspomina tatę. Zdradził, co zaczęło się dziać po jego śmierci

1 listopada wspominamy naszych bliskich, którzy odeszli. Tomasz Kammel, jeden z najbardziej popularnych dziennikarzy TVP zamieścił post poświęcony swojemu tacie. Wpis utrzymany był w lekkim, żartobliwym tonie. Prezenter załączył także dwa zdjęcia - jedno z ojcem oraz drugie przedstawiające miejsce jego spoczynku.

"Nie, nie zabiła go moja książka. To był rak płuc, którego ogrywał trzy lata, zamiast jak przewidywano, dać mu się zabrać w 3 miesiące. Proszę, by wybaczyli mi niezadowoleni z żartobliwego zdjęcia i opisu (w taki szczególny dzień), ale czuje, że tak będzie dobrze i on też by się uśmiechnął. Kiedy Christian umarł, było smutno, trudno i momentami ciężko. Ale smutek jak wszystko w końcu mija, a to, co przychodzi potem, jest naprawdę ciekawe" – wyjaśnił na wstępie.

Kammel wyznał, że po odejściu taty początkowo oczywiście towarzyszył mu smutek, ale potem dostrzegł, ile dobrego w nim zaczepił.

"U mnie było to ogromne zdziwienie i fascynacja, gdy odkryłem, ile się nauczyłem, o ile doświadczeń jestem bogatszy, na ile rzeczy odporniejszy kompletnie o tym nie wiedząc" – podkreślił gwiazdor TVP.

"Te wszystkie rzeczy odpaliły się dopiero po śmierci ojca. Okazało się, ile mi nakładł do głowy fantastycznej, podprogowej wiedzy, która mogła rozkwitnąć, dopiero gdy go zabrakło" – wytłumaczył.

"Dlatego od roku w dni takie jak ten, gdy go wspominam, odczuwam przede wszystkim wielką wdzięczność za to, jak mądrze to załatwił. Wiele osób opowiada mi o podobnym doświadczeniu. Gdy umierają bliscy ludzie, ujawnia się wiedza, którą w nich po cichu zaszczepili. I to jest fascynujące" – zakończył wpis.

Wielu fanów Kammela zgodziło się z jego refleksją. "'Wam się oczy otworzą, jak mi się zamkną' to nie tylko skeczowy slogan, ale prawda życiowa"; "Piękne zdjęcia, piękne wspomnienia, myślę, że nasi bliscy bardzo by chcieli byśmy właśnie tak, radośnie ich wspominali"; "Mam dokładnie takie samo odczucie. Zdjęcie rewelacja i tak należy wspominać bliskich" – pisali.

Przypomnijmy, że ponad ćwierć wieku temu Tomasz Kammel rozpoczął swoją karierę w dziennikarstwie. Początkowo był związany z takimi stacjami jak Muzyczne Radio FM i Radio Wawa, a w 1997 roku dołączył do ekipy Telewizji Polskiej.

W ciągu lat pracował również w różnych innych stacjach radiowych i telewizyjnych, lecz zawsze powracał do publicznego nadawcy.

Obecnie jest znanym prowadzącym programów takich jak "Pytanie na śniadanie" czy "The Voice of Poland". Zdarza mu się także prowadzić rozmaite koncerty i imprezy w TVP.

Kammel zgromadził liczne grono obserwujących na Instagramie. Śledzi go tam bowiem niemal 300 tysięcy użytkowników. Na swoim koncie dziennikarz zamieszcza nie tylko zdjęcia z pracy, ale udziela także branżowych porad, jak prezentować, by przykuć uwagę publiczności i występować bez tremy.