Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Solidarną Polskę Zbigniewa Ziobry być może zasilą wkrótce nowi politycy. "Rzeczpospolita" donosi, że w w szeregach Prawa i Sprawiedliwości tli się bunt sfrustrowanych, a działacze partii "pozbawieni samodzielności i zniechęceni brakiem demokracji w partii grożą odejściem do ugrupowania Zbigniewa Ziobry".

REKLAMA
Zdaniem gazety, partia Kaczyńskiego ma ten sam problem co Platforma Obywatelska - "pół roku po wyborach rośnie niezadowolenie lokalnych działaczy i posłów drugiego szeregu."

Problem mają nieco załagodzić spotkania z działaczami terenowymi, podczas których wiceprezes partii Adam Lipiński, opowiada o wcześniejszych wyborach parlamentarnych. Obietnice ofensywy programowej i wcześniejszych wyborów najwyraźniej nie wystarczą. "Pic na wodę. Władze wiedzą, że konflikt w terenie wisi na włosku. Opowieść o wyborach ma spowodować, że ludzie nie będą się wychylać, by nie stracić miejsca na liście" - mówi "Rz" anonimowo jeden z działaczy PiS-u w powiecie siedleckim. "Pomija się pomysły działaczy terenowych, a efektem są nieprzynoszące efektu odgrzewane kotlety z wyborów prezydenckich" - komentuje dla "Rz" polityk partii z północy. "Jeśli sytuacja się nie zmieni, za chwilę część z nas najprawdopodobniej przejdzie do Solidarnej Polski" - dodaje z kolei poznański działacz PiS-u.
"Rzeczpospolita" podkreśla, że cały konflikt zaogniają wybory do władz okręgów w najbliższy weekend i za tydzień. Wbrew wcześniejszym ustaleniom okręg może reprezentować tylko jeden kandydat, który otrzyma rekomendację. Wcześniej do walki o przywództwo mieli stanąć ci, którzy przygotują program, zbiorą odpowiednią liczbę podpisów poparcia i otrzymają rekomendację prezesa Kaczyńskiego. Według gazety to owe rekomendacje budzą największe emocje, bo zdaniem lokalnych działaczy będą uzależnione nie od programu i możliwości działania, a powiązań z grupą dawnych działaczy Porozumienia Centrum i części frakcji młodych.
Sprawę bagatelizuje rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Adam Hofman, których w dzisiejszym programie Bogdana Rymanowskiego w TVN24 powiedział, że nie zamierza komentować anonimowych wypowiedzi. - To spinning ziobrzystów i nie przykładałbym do tego wagi - stwierdził Hofman.