Grzegorz Braun zaatakował z mównicy Mateusza Morawieckiego
Grzegorz Braun zaatakował z mównicy Mateusza Morawieckiego Fot. Jacek Dominski/REPORTER

Grzegorz Braun zaliczył w Sejmie kolejne kuriozalne wystąpienie. W momencie, którym zaczął wyzywać od zbrodniarzy siedzącego na sali Mateusza Morawieckiego, nie wytrzymał wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty.

REKLAMA

W środę Sejm zajmuje się m.in. obywatelskim projektem ustawy zwiększającym wynagrodzenie pielęgniarek. Stanowisko klubu poselskiego Konfederacji w tej sprawie zaprezentował Grzegorz Braun.

Braun zaatakował premiera. Odpowiedział mu Czarzasty

Kontrowersyjny poseł zaczął swoje wystąpienie od informacji, że klub poprze dalsze procedowanie ustawy, po czym stopniowo zaczął odpływać w teorie spiskowe dotyczące pandemii Covid-19. W pewnym momencie oznajmił, że w związku ze swoimi działaniami w tym okresie, premier Morawiecki jest "zbrodniarzem".

– Mateusz Morawiecki ma na koncie więcej niż Jaruzelski z Kiszczakiem, jeśli chodzi o posyłanie na tamten świat Polaków – oznajmił Grzegorz Braun.

Po tych słowach upomniał go prowadzący obrady wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.

– Panie pośle, szanuję wszystkich posłów i ich wypowiedzi, ale mam do pana uprzejmą prośbę. Tak jakoś spróbowaliśmy od nowej kadencji się nie obrażać, spróbujmy. Mam do pana taką bardzo ciepłą prośbę: zanim pan powie, niech pan złapie trochę refleksji do tego, co pan powie – powiedział Czarzasty.

– I vice versa panie marszałku – odparł Braun, po czym jak gdyby nigdy nic kontynuował atak na Morawieckiego: – Ja się po prostu dopominam o sądy i trybunały dla zbrodniarzy – stwierdził.

W tym momencie Włodzimierz Czarzasty wyłączył posłowi mikrofon i ponownie zwrócił się do niego z prośbą. – Bez względu na to, jakie mamy poglądy, co głosimy i co uważamy, bym proponował nie mówić do premiera polskiego rządu, że jest zbrodniarzem – powiedział.

Na pytanie posła Konfederacji, dlaczego, Czarzasty wyjaśnił: – O tym, czy ktoś jest zbrodniarzem, czy nie, decyduje sąd.

Braun swoje wystąpienie dokończył, m.in. łącząc jeszcze pensje pielęgniarek z... kwestią eutanazji.

Czasami się cieszę, że czas upływa – tymi słowami Włodzimierz Czarzasty podsumował koniec przemówienia Brauna.