Filiks kontra Arent. Posłanka KO zdecydowała się na ważny krok.
Filiks kontra Arent. Posłanka KO zdecydowała się na ważny krok. Fot. Jacek Dominski/REPORTER

Posłanka KO Magdalena Filiks zdecydowała się skierować wniosek do komisji etyki wobec kontrowersyjnej polityczki PiS Iwony Arent. Chodzi o sytuację, która miała wydarzyć się ostatnio w Sejmie.

REKLAMA

Spięcie między posłankami KO i PiS. Filiks podjęła decyzję

"Krótki komentarz: w poniedziałek skieruję wniosek do komisji etyki wobec pani poseł. Dziękuję posłowi Konfederacji za ludzką przyzwoitość i gotować zeznań przed komisją. Trzeba mieć jednak tupet, żeby napaść człowieka i udając ofiarę oskarżyć go o swoje własne czyny" – przekazała w czwartek wieczorem posłanka KO Magdalena Filiks w mediach społecznościowych.

Jak podkreśliła, "nie myślę nawet wymieniać tego nazwiska – jak żyję, nie spotkałam się z taką patologią". Chodzi oczywiście o posłankę PiS Iwonę Arent.

"Pani poseł wpadła w szał, bo zaśmiałam się na informację o tym, że wyłączyli sygnał TVP. Wpadła w szał i krzyczała o moim synu w restauracji tak głośno, że zeznają to nawet pracownicy Sejmu" – opisała całe zajście. Syn Filiks odszedł na początku tego roku.

Jeśli chodzi w wersję Arent, to zaprzecza ona wersji polityczki KO. "Właśnie przeszła w Sejmie koło mnie Posłanka PO Magdalena Filiks i powiedziała do mnie "Ty szmato, wychowuj swojego syna psychola" i to powiedział matka, która straciła syna, bo popełnił samobójstwo. Współczuję pani poseł, ale sama pani wie, że nienawiść doprowadza do tragedii" – czytamy w jej mediach społecznościowych.

Kulisy śmierci Mikołaja Filiksa

Mikołaj Filiks popełnił samobójstwo w marcu 2023 roku, kilka dni przed 16 urodzinami. Chłopak był ofiarą molestowania seksualnego, za co jego oprawca został skazany.

Chodziło o sprawę Krzysztofa F., związanego z PO działacza, prawomocnie skazanego za pedofilię w 2020 roku. W swoim tekście były już naczelny rozgłośni Radio Szczecin, Tomasz Duklanowski opisał sprawę, wskazując, że F. wykorzystał seksualnie dzieci "znanej parlamentarzystki".

W ocenie byłego już szefa Państwowej Komisji ds. Pedofilii, Błażeja Kmieciaka, informacje podane na przełomie roku przez rządowe media mogły doprowadzić do identyfikacji syna posłanki jako ofiary skazanego pedofila, czyli właśnie Krzysztofa F.

O co chodzi ze sprawą syna Arent?

Z kolei posłanka Arent "sławę" zyskała dzięki swojemu synowi. Jak ostatnio informowaliśmy, przed Sądem Rejonowym w Olsztynie ruszył proces syna posłanki PiS i jego koleżanki Magdaleny T.

Mężczyzna jest oskarżony o brutalne pobicie i naruszenie nietykalności cielesnej byłej dziewczyny. Jak podawał "Fakt", prokuratura przedstawiła mężczyźnie całą listę zarzutów.

– Kopanie po głowie i całym ciele, plucie, uderzanie z główki, w wyniku czego pokrzywdzona doznała powierzchownych obrażeń głowy z sińcami okularowymi obuocznymi, które to obrażenia spowodowały naruszenie narządów ciała i rozstrój zdrowia Pauliny C. na okres trwający nie dłużej niż siedem dni – wyliczała przed sądem prokurator, cytowana przez gazetę.

Nie przyznaje się on do winy, grożą mu trzy lata więzienia. Początkowo olsztyńska posłanka PiS broniła syna, tłumacząc, że ten "tylko" szarpnął kobietę za włosy i ją opluł.