
W mediach pojawiły się doniesienia o domniemanym gangu nastolatków, który ma terroryzować klientów centrum handlowego Posnania. Młodzież ma prosić o pieniądze czy papierosy, a w przypadku odmowy grozić pobiciem. Po dyrekcji galerii i policji, głos zabrali... kibice Lecha Poznań na profilu "Od kołyski aż po grób Lech Poznań FB".
W miniony weekend na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa naniesiono prawie 1800 zgłoszeń tylko w jednym miejscu w Poznaniu. Okazało się, że krajowym epicentrum niebezpieczeństwa ma być... Centrum Handlowe Posnania na poznańskich Ratajach. Z medialnych pogłosek i relacji internautów wynika, że klientela galerii ma być zastraszana przez grupy około 15-letniej młodzieży.
Kibice Lecha Poznań interweniują w CH Posnania?
Zgłoszenia dotyczą nastolatków, którzy gromadzą się w pobliżu galerii i dokonują aktów wandalizmu. Internauci wymieniają: okradanie klientów, kradzież jedzenia i innych produktów, wulgarne zachowanie, a nawet grożenie bronią i przyjmowanie narkotyków w toaletach.
Po policji i dyrekcji CH Posnania głos w sprawie zabrali kibice Lecha Poznań, którzy opublikowali w mediach społecznościowych zaskakujący apel. Zasugerowali w nim, że społeczeństwo szuka u nich... pomocy w "rozwiązywaniu problemów wychowawczych", a wynajęcie kibiców Kolejorza zamiast profesjonalnych ochroniarzy, rozwiązałaby problem "gangu nastolatków".
"Polowanie trwa"
Kilkanaście godzin potem, na wspomnianym profilu pojawił się kolejny post. "Polowanie trwa" – napisano. Do wpisu załączono zdjęcie, na którym widać grupę mężczyzn w CH Posnania.
We wtorek (24.01) dyrekcja Posnanii komentowała niepokojące doniesienia o rzekomym samosądzie wobec nastolatków grasujących na terenie obiektu. "Naszym celem jest zmniejszyć emocje przy jednoczesnej pełnej woli rozwiązania problemu. Zwiększyliśmy liczbę pracowników agencji ochrony oraz współpracuje ściśle z poznańską policją, która zadeklarowała zwiększenie ilości patroli w okolicach obiektu" – przekazano na Facebooku.
"Gazeta Wyborcza" rozmawiała z pracownikami i klientami obiektu, ale nie potwierdzono, aby w centrum handlowym dochodziło do patologicznych sytuacji. Wcześniej poznańska policja ujawniła, że otrzymała pięć zgłoszeń z prośbą o interwencję w "Posnanii". Funkcjonariusze zaznaczyli, że w rejonie galerii można spodziewać się wzmożonych kontroli.
