Kibice Lecha Poznań chcą bronić CH Posnania przed gangiem nastolatków? "Polowanie trwa"
Kibice Lecha Poznań chcą bronić CH Posnania przed gangiem nastolatków? "Polowanie trwa" Fot. Facebook.com/Od kołyski aż po grób tylko Lech Poznań

W mediach pojawiły się doniesienia o domniemanym gangu nastolatków, który ma terroryzować klientów centrum handlowego Posnania. Młodzież ma prosić o pieniądze czy papierosy, a w przypadku odmowy grozić pobiciem. Po dyrekcji galerii i policji, głos zabrali... kibice Lecha Poznań na profilu "Od kołyski aż po grób Lech Poznań FB".

REKLAMA

W miniony weekend na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa naniesiono prawie 1800 zgłoszeń tylko w jednym miejscu w Poznaniu. Okazało się, że krajowym epicentrum niebezpieczeństwa ma być... Centrum Handlowe Posnania na poznańskich Ratajach. Z medialnych pogłosek i relacji internautów wynika, że klientela galerii ma być zastraszana przez grupy około 15-letniej młodzieży.

Kibice Lecha Poznań interweniują w CH Posnania?

Zgłoszenia dotyczą nastolatków, którzy gromadzą się w pobliżu galerii i dokonują aktów wandalizmu. Internauci wymieniają: okradanie klientów, kradzież jedzenia i innych produktów, wulgarne zachowanie, a nawet grożenie bronią i przyjmowanie narkotyków w toaletach.

Po policji i dyrekcji CH Posnania głos w sprawie zabrali kibice Lecha Poznań, którzy opublikowali w mediach społecznościowych zaskakujący apel. Zasugerowali w nim, że społeczeństwo szuka u nich... pomocy w "rozwiązywaniu problemów wychowawczych", a wynajęcie kibiców Kolejorza zamiast profesjonalnych ochroniarzy, rozwiązałaby problem "gangu nastolatków".

"Po tym jak jakiś czas temu poznańscy kibice Kolejorza przerwali zapędy ukraińskich chuliganów do panoszenia się po naszym mieście kolejny raz wzywani są do zrobienia porządku. Tym razem nie radzi sobie centrum handlowe Posnania, a raczej ochrona tej galerii, która pozwoliła kilkunastoosobowej grupie małolatów rządzić na terenie przez nich ochranianym. Ludzie przychodzący do tej galerii często są zaczepiani o pieniądze, papierosy i różne takie, a gdy odmawiają to są opluwani, bici i straszeni. Myślę że gdyby galeria przelała całą miesięczną wypłatę dla firmy ochroniarskiej na konto kibiców Lecha Poznań to problem rozwiązany byłby szybko i skutecznie. Byliśmy często szkalowani w mediach a teraz szukają u nas pomocy w rozwiązywaniu problemów wychowawczych. Panie Jacku J. pan trenuje boks może rozwiąże pan problem? – czytamy w poście na profilu "Od kołyski aż po grób Lech Poznań" na Facebooku (pisownia oryginalna).

"Polowanie trwa"

Kilkanaście godzin potem, na wspomnianym profilu pojawił się kolejny post. "Polowanie trwa" – napisano. Do wpisu załączono zdjęcie, na którym widać grupę mężczyzn w CH Posnania.

We wtorek (24.01) dyrekcja Posnanii komentowała niepokojące doniesienia o rzekomym samosądzie wobec nastolatków grasujących na terenie obiektu. "Naszym celem jest zmniejszyć emocje przy jednoczesnej pełnej woli rozwiązania problemu. Zwiększyliśmy liczbę pracowników agencji ochrony oraz współpracuje ściśle z poznańską policją, która zadeklarowała zwiększenie ilości patroli w okolicach obiektu" – przekazano na Facebooku.

"Gazeta Wyborcza" rozmawiała z pracownikami i klientami obiektu, ale nie potwierdzono, aby w centrum handlowym dochodziło do patologicznych sytuacji. Wcześniej poznańska policja ujawniła, że otrzymała pięć zgłoszeń z prośbą o interwencję w "Posnanii". Funkcjonariusze zaznaczyli, że w rejonie galerii można spodziewać się wzmożonych kontroli.

Czytaj także: