Z okazji 32. Finału WOŚP ludzie w wyjątkowy sposób upamiętnili Pawła Adamowicza. Tablica na cześć nieżyjącego prezydenta Gdańska została ozdobiona całą masą czerwonych serduszek. Niektórzy zapalili również znicze. "Jesteście najcudowniejszymi ludźmi na świecie" – skomentowała Magdalena Adamowicz.
Reklama.
Podobają Ci się moje artykuły? Możesz zostawić napiwek
Teraz możesz docenić pracę dziennikarzy i dziennikarek. Cała kwota trafi do nich. Wraz z napiwkiem możesz przekazać też krótką wiadomość.
Finał WOŚP w Gdańsku. Tak upamiętnili Pawła Adamowicza
Minęło 5 lat od zamordowania Pawła Adamowiczapodczas organizowanego dla WOŚP w Gdańsku "Światełka do nieba". Nieżyjącego prezydenta upamiętniono specjalną tablicą wmurowaną w posadzkę przy wejściu do Złotej Bramy od strony Targu Węglowego.
"Pamięci Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska 1998-2019" – czytamy na tablicy. Dalej przytoczono jedne z ostatnich słów wypowiedzianych publicznie przez polityka.
"'Gdańsk jest szczodry, Gdańsk dzieli się dobrem. Gdańsk chce być miastem solidarności. Gdańsk jest najcudowniejszym miejscem na świecie. Dziękuję wam!'" – czytamy.
Z okazji kolejnego, 32. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy tablica została ozdobiona czerwonymi serduszkami. "Jesteście najcudowniejszymi ludźmi na świecie" – napisała Magdalena Adamowicz.
Jeszcze 13 stycznia europosłanka Koalicji Obywatelskiej poświęciła swojemu zmarłemu mężowi osobny wpis na platformie "X".
"Czas nie leczy ran, bo na takie rany leku nie ma. Ale czas jest potrzebny, żeby nauczyć się żyć bez ukochanego męża, bez cudownego ojca naszych córek, bez najlepszego przyjaciela. Te pięć lat przetrwałam, bo cały czas mam przed oczami Twój uśmiech" – napisała.
Na koncie WOŚP przed godziną 22 było już ponad 120 mln zł. Teraz jednak na liczniku widnieje kwota 175 mln. Tegoroczna zbiórka odbyła się pod hasłem "Płuca po pandemii".
– Kondycja płuc po pandemii zdecydowanie się pogorszyła. Wpłynęło na to kilka czynników. Główny to sama pandemia. (...) Wśród objawów, które pacjenci zgłaszają, bardzo często mamy te w postaci upośledzonej tolerancji wysiłku (...), a do tego przyspieszony oddech, duszność, kaszel – powiedziała.
– Na pewno postaramy się bardzo dobrze wykorzystać cały sprzęt, który trafi do nas dzięki zbiórce WOŚP – dodała.
– Odkąd zarabiam i mogę mieć swoje pieniądze, to zawsze do puszki wrzucam. Chyba nie ma w Polsce drugiej takiej organizacji – powiedział jeden z nich. – Jestem po usunięciu żołądka i muszę wspierać WOŚP – dodał senior z Warszawy.
– Ten sprzęt ratuje zdrowie i życie – powtarzał zaczepiony na ulicy spacerowicz. – WOŚP pomogła mojemu synowi po wypadku – przyznała młoda mama. – Robią dobrą robotę – wtórowali kolejni darczyńcy.