Pisarz był gościem Radia RMF24.
Pisarz był gościem Radia RMF24. Fot. Piotr Molecki/East News

– Każdy mały język, każda kultura jest osobnym światem – powiedział Szczepan Twardoch. Pisarz został zapytany o pomysł polityków Koalicji Obywatelskiej, by nadać językowi śląskiemu statusu języka regionalnego.

REKLAMA

Gościem radia RMF FM był niedawno znany pisarz Szczepan Twardoch, autor m.in. "Króla" i "Morfiny". Prowadzący program zaczął rozmowę od informacji statystycznych dotyczących mniejszości śląskiej w Polsce.

– Według ostatniego spisu powszechnego blisko 600 tys. ludzi deklaruje narodowość śląską, 460 tys. mówi po śląsku, 230 tys. uznaje narodowość śląską za swoją pierwszą narodowość – poinformował słuchaczy prowadzący.

Dodał też, że politycy Koalicji Obywatelskiej złożyli projekt o nadaniu językowi śląskiemu statusu języka regionalnego i zapytał, dlaczego ta kwestia jest taka ważna dla Ślązaków.

"To jest elementarne prawo człowieka, które każda cywilizowana, liberalna demokracja powinna honorować. Kiedy przyjrzymy się temu, jak sprawy języków regionalnych są rozwiązane w Europie, to to jest po prostu cywilizacyjna norma, która się Ślązakom należy tak, jak wszelkie inne prawa człowieka się należą – odpowiedział Twardoch.

Pisarz dodał też, że "tak samo jak się należy uznanie narodowości śląskiej za mniejszość etniczną".

– Drugim powodem jest to, że różnorodność zarówno językowa, jak i kulturowa jest wartości – stwierdził Twardoch. – Każdy mały język, każda kultura jest osobnym światem – zaznaczył autor. 

Warto wspomnieć, że o Twardochu było głośno w październiku 2023 roku, gdy publicznie twierdził (chwilę po wyborach), że za PiS nie było dyktatury i partia pokojowo odda władzę.

Pisarz nazwał wtedy tych, którzy mówili o dyktaturze w kraju "histerykami".

"Szanowni, radując się wynikami wyborów, chciałbym zapytać co z tymi 1231412 końcami demokracji, które wy, koryfeusze polskiego życia intelektualnego ogłaszaliście od 2015 roku przy każdej okazji, średnio trzy razy w miesiącu?" – zaczął swój post na platformie X Szczepan Twardoch. Pisarz stwierdził, że "jakoś nieźle ta demokracja wygląda, jak na coś, co się tyle razy rzekomo skończyło". "Co z pisowską dyktaturą, która "nigdy nie odda władzy"? Właśnie przegrała wybory i oddaje władzę? To się logicznie nie spina. Może więc nigdy nie było dyktatury, cały czas żyliśmy w demokracji, tyle, że rządziła partia, której nie lubimy, a wy po prostu jesteście nieznośnymi histerykami? Czy to jednak zbyt brawurowa koncepcja?" – zapytał.

Patrzy Pan na tę sprawę czarno-biało. Dyktatury nie było, ale była władza, która dążyła do modelu węgierskiego i pewnie by go zbudowała, gdyby dostała więcej czasu i gdyby uzyskała większe wewnętrzne poparcie dla takich reform jak np. zmiana ordynacji do Sejmu na większościową" – odpowiedziała mu wtedy m.in. działaczka PL 2050 Magdalena Broda.

Czytaj także: