
Anna Maria Żukowska bez hamulców zwróciła się do Szymona Hołowni w kwestii aborcji, czym wywołała lawinę reakcji w sieci. Wulgarne słowo wytknęła jej... Krystyna Pawłowicz. Była posłanka PiS słynie z osobliwych wpisów w mediach społecznościowych, ale i tak postanowiła pouczyć szefową klubu Lewicy.
Krystyna Pawłowicz przyzwyczaiła Polaków, że jak już włącza się do dyskusji w sieci, to zwykle musi... wsadzić kij w mrowisko. Tym razem sędzia Trybunału Konstytucyjnego nawiązała do najgłośniejszego wpisu z ostatnich godzin, czyli wulgarnych słów Anny Marii Żukowskiej.
I kto by się spodziewał, że to właśnie Pawłowicz zacznie przywoływać polityczkę Lewicy do porządku. "Kłamliwie zarzucasz innym używanie wulgaryzmów, ale ty sama NAPRAWDĘ jesteś wulgarna …Wulgarna" – napisała (pisownia oryginalna - red.).
Nie ma wątpliwości, że swój wpis skierowała do Żukowskiej, bo oznaczyła ją w swoim poście. Sędzia TK bardzo przyłożyła się do tej publikacji, bo nawet podkreśliła na niebiesko kluczowe fragmenty tekstu na zdjęciu.
Żukowska wulgarnie do Hołowni
Przypomnijmy, że wszystko zaczęło się od kontrowersyjnego wpisu Żukowskiej. – Różnimy się w koalicji w sprawie aborcji. Mówiąc o tej kwestii, trzeba nam spokoju i cierpliwości, aby walcząc o dobro, nie wprowadzić więcej zła – mówił Szymon Hołownia na otwartym spotkaniu w Tychach.
Ten fragment jego wypowiedzi Polska Agencja Prasowa opublikowała w swoim wpisie na platformie X. I właśnie na te słowa odpowiedziała Żukowska.
"Wypie***aj z tym spokojem" – stwierdziła szefowa klubu Lewicy. Oznaczyła przy tym profil Hołowni, więc nie ma wątpliwości, do kogo skierowała swój post. A wulgarne słowo w jej wersji pojawiło się bez cenzury.
Czy Żukowska przeprosi Hołownię?
– Myślę, że przeproszę jeśli pan marszałek dotrzyma danego słowa – odpowiedziała Żukowska na pytanie Urszuli Pasławskiej z PSL. Posłanka, na antenie telewizji TVN24 w programie "Kawa na Ławę" wcześniej została zapytana, "czy podoba jej się" język, jaki polityczka "zastosowała wczoraj wieczorem".
Zobacz także
Dodajmy, że wcześniej Żukowska podczas konwencji samorządowej zwróciła się z "wezwaniem" do Hołowni. Domagała się, by ustawy dotyczące prawa aborcyjnego były procedowane w Sejmie. – Wzywam pana marszałka do tego, żeby wreszcie dotrzymał słowa. Już słyszeliśmy, że ten tydzień będzie dobry, a może kolejny, może jeszcze następny (...) – mówiła.
