Donald Tusk ruga amerykańskiego polityka. Mocne słowa premiera
Donald Tusk ruga amerykańskiego polityka. Mocne słowa premiera Fot: Andrew Harnik/Associated Press/East News

Premier Donald Tusk przed Białym Domem w rozmowie z amerykańskimi mediami zrugał republikańskiego spikera Izby Reprezentantów Mike'a Johnsona. Poszło o pomoc dla Ukrainy. O sprawie pisze między innymi "New York Post". Słowa polskiego premiera wywołały spore poruszenie i przyniosły nie zawsze przychylne komentarze za Oceanem.

REKLAMA

Jak podaje New York Post, Donald Tusk w ostrych słowach upomniał republikańskiego spikera Izby Reprezentantów Mike'a Johnsona. Politykowi będącemu formalnie trzecią najważniejszą osobą w USA polski premier przekazał za pośrednictwem mediów, że "naraża tysiące istnień ludzkich na Ukrainie, zamieniając kwestię zatwierdzenia pomocy dla rozdartego wojną kraju w polityczną piłkę nożną".

Donald Tusk wyraził swoje obawy podczas spotkania z prasą po rozmowach w Białym Domu, w których wcześniej uczestniczył. Jego słowa nie wzięły się znikąd. Gra idzie bowiem o odblokowanie wielomiliardowego pakietu pomocowego dla Ukrainy, który "utknął" w izbie niższej amerykańskiego Kongresu.

Wart łącznie 95 mld dol. pakiet, który ma być przeznaczony głównie na wsparcie Ukrainy i Izraela przeszedł w lutym gładko przez Senat, później jednak nie został przyjęty do procedowania w Izbie Reprezentantów. Decyzję taką podjął jej spiker, Mike Johnson.

Republikański polityk twierdził między innymi, że Stany muszą się zająć ochroną własnej granicy z Meksykiem, zasłaniał się też brakiem budżetu, który ma być uchwalony w drugiej połowie marca.

Naciskając na przyspieszenie działań przez spikera, Donald Tusk powiedział dziennikarzom, co "NYP" ocenił jako "surowe ostrzeżenie", że "pan Johnson, musi mieć świadomość i mam nadzieję, że już ma świadomość, że od jego indywidualnej decyzji zależy los milionów ludzi".

New York Post cytował też inne wypowiedzi Tuska, w tym jego wezwanie: "Musimy zakończyć spekulacje, czy Stany Zjednoczone będą nadal angażować się w pomoc Ukrainie"

Tusk ruga Johnsona, a "zwykli Amerykanie" Tuska

Swój tekst "New York Post" zajawił w serwisie X (dawniej Twitter) wzbudzając tym znaczną falę komentarzy. Co symptomatyczne, w dużej części są one nieprzychylne wobec polskiego premiera, co tylko oznacza, że zwolennicy Donalda Trumpa są bardzo aktywni w okresie kampanijnym.

Wiele z nich wyraża tęsknotę za polityką izolacjonizmu Stanów. Chęć odcięcia się od spraw europejskich jest charakterystyczna dla dużej części elektoratu Partii Republikańskiej, a przy okazji wpisuje się w narrację korzystną dla Moskwy.

Co mają do powiedzenia w tej sprawie "zwykli Amerykanie"? Jeden z nich napisał w komentarzu: "W takim razie powiedzcie polskiemu premierowi, żeby przekazał Ukrainie więcej pieniędzy"

Inne wpisy były utrzymane w podobnym tonie: "Europa ma mnóstwo pieniędzy. Dlaczego nie wydać części tych pieniędzy na Ukrainie? W końcu chodzi o bezpieczeństwo Europy". "Mamy mnóstwo problemów do rozwiązania na własnym boisku". "Cóż, życie jest tutaj zagrożone przy szeroko otwartej granicy (z Meksykiem - red.)".

Do tego pojawiły się nawoływania do tego, by wrócić do starych dobrych dowcipów o Polakach. Dla przykładu zaprezentowano nawet żart nabijający się z ograniczonej jakoby lotności umysłu reprezentantów nacji obraźliwie określanej w Stanach mianem "Polacks". To wszystko pokazuje, że słowa Tuska wypowiedziane w przededniu kampanii wyborczej w USA niekoniecznie padły na przyjazny grunt.