akcja straży pożarnej na wodzie
Tragedia nad Jeziorem Zaleskim w Złotowie. Dzieci znalazły ciało Fot. NewsLubuski / East News / Zdjęcie poglądowe

Do makabrycznego odkrycia doszło w weekend nad Jeziorem Zaleskim w Złotowie w województwie wielkopolskim. Spacerujące w okolicy dzieci zauważyły dryfujące w wodzie ciało. Na tę chwilę nie wiadomo, kim jest ofiara. Ciało zabezpieczono do sekcji zwłok.

REKLAMA

Do makabrycznego odkrycia doszło w sobotę 6 kwietnia po południu w Złotowie w województwie wielkopolskim. Jak poinformował lokalny portal zlotowskie.pl, zwłoki w Jeziorze Zaleskim zauważyły bawiące się przy brzegu dzieci.

Tragedia nad Jeziorem Zaleskim w Złotowie. Dzieci znalazły ciało

To miejsce bardzo lubiane przez okolicznych mieszkańców, samo jezioro położone jest na terenie Pojezierza Krajeńskiego. Na miejsce zdarzenia od razu wezwano policjantów, przyjechali też strażacy, którzy wyciągnęli ciało z wody.

Na tę chwilę niewiele wiadomo na temat ofiary. Jak dowiedział się nieoficjalnie portal zlotowskie.pl, mogą to być zwłoki zaginionego w zeszłym roku mężczyzny, mieszkańca Złotowa. Sprawą zajmują się policjanci pod nadzorem prokuratury.

Śledczy zabezpieczyli ciało do sekcji zwłok, która pomoże ustalić tożsamość ofiary. Informacja o makabrycznym odkryciu jest szeroko komentowana w mediach społecznościowych. Internauci zwracają uwagę nie tylko na samą tragedię, ale mówią także o dzieciach, które zauważyły ciało. "Niech ktoś te dzieci otoczy opieką psychologiczną" – napisała jedna z użytkowniczek Facebooka.

Przypomnijmy, że w Polsce bardzo dużo mówi się kolejnych zaginięciach. W ubiegłym roku między innymi 16-letni Krzysztof Dymiński. Nastolatka ostatni raz widziano na Moście Gdańskim w Warszawie, później ślad się za nim urywa.

Od tamtej pory rodzice chłopca nie ustają w poszukiwaniach, zakładając również najgorszy możliwy scenariusz. Ostatnio swoją uwagę skoncentrowali na Wiśle, odkrywając przy okazji zwłoki innych zaginionych.

Pod koniec maja 2023 roku 16-latek uciekł z domu w miejscowości Pogroszew Kolonia (w gminie Ożarów Mazowiecki) przed czwartą rano i pojechał autobusem do stolicy. Ustalono, że kamery monitoringu nagrały go po raz ostatni o godz. 5:30 na warszawskim moście. Nastolatek stał tam i patrzył w dal, a kilkanaście minut później zniknął.