
Rafał Ziemkiewicz ostro krytykuje propozycję Janusza Palikota, by obniżyć wiek inicjacji seksualnej do 13 lat. Przekonuje, że to otwarcie drzwi dla pedofilii i kolejny krok w pełzającej lewicowej rewolucji. Według niego kolejne postulaty lewicowców to powrót nie tylko do czasów średniowiecza, ale do epoki plemiennej.
Według Rafała Ziemkiewicza propozycja Janusza Palikota, by obniżyć wiek inicjacji seksualnej do 13 lat, to próba wyprzedzenia polskiej lewicy w wyścigu o podchwycenie postulatów płynących z Zachodu. Zdaniem publicysty propozycją zmiany prawa Palikot ułatwi działanie pedofilom, bo przecież nikt nie ściga za uprawianie seksu równolatków, którzy nie ukończyli jeszcze 15 lat (taka jest w Polsce granica).
Rafał Ziemkiewicz
publicysta
Ziemkiewicz przekonuje, że pomysły Palikota, ale i pozostałych polityków lewicy, są obliczone na długą perspektywę działania i nie stopniowo mają podkopywać fundamenty katolicyzmu. Jako przykłady podaje legalizację małżeństw homoseksualnych czy zgoda na adoptowanie przez takie pary dzieci.
Zobacz też: Rafał Ziemkiewicz tłumaczy się z powrotu do "Rz" i nazywa internautów "siłą swoiście agenturalną"
Ostatnio publicysta równie ostrej krytyce poddał feministki. "Gdy mówię żonie, że jej nie rozumiem, odpowiada: 'trudno, dzieli nas za duża różnica płci'. Zapewne nie ma innego wyjścia niż sobie tę różnicę uświadomić (…). To znaczy, innym wyjściem jest feminizm, produkujący potwory, chłopo-baby. Nie życzyłbym swoim córkom, żeby cywilizacja poszła dalej w tym kierunku" – napisał Rafał Ziemkiewicz, publicysta tygodnika "Do Rzeczy".
Źródło: interia.pl
