
Zaczęło się niespodziewanie, bo od gola dla Szkocji. Nie była faworytem, nie tylko dlatego, że w meczu otwarcia przegrała z Niemcami 1:5. A Szwajcarzy pokonali Węgrów 3:1.
Ale w 13. minucie Szkocja wyprowadzili znakomita kontrę. Na bramkę Szwajcarów uderzył Scott McTominay z Manchesteru United. Uderzył nie najlepiej, bramkarz Yann Sommer z pewnością złapałby piłkę, jednak wcześniej chciał ją wybić obrońca Fabian Schar. Wybijał tak niefortunnie, że trafiła do siatki. (Gola zaliczono jednak szkockiemu pomocnikowi.)
Szkoci od niemal 30 lat czekają na zwycięstwo na wielkim turnieju, teraz pojawiła się nadzieja. Bo Szwajcarzy grali jakby mniej starannie niż w spotkaniu z Węgrami.
Zobacz także
Xherdan Shaqiri zdobywa jedną z bramek turnieju
Ale już w 26. minucie był remis. Pogubili się reprezentanci Szkocji na swojej połowie, po złym podaniu piłka zbliżała się do ich pola karnego. Pędził do niej Xherdan Shaqiri i to już zwiastowało kłopoty.
Pomocnik Szwajcarii w pełnym biegu uderzył z kilkunastu metrów – przepięknie podkręcił piłkę, ta wpadła idealnie w okienko bramki. Cudo, które można zobaczyć na poniższym filmiku:
Słupek Szkotów, spalony Szwajcarów
Drugą połowę lepiej zaczęli Szwajcarzy, napastnik Dan Ndoye nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem. W 67. minucie bardzo blisko zdobycia gola byli natomiast Szkoci. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego głową strzelał obrońca Grant Hanley, piłka trafiła w słupek. To był już okres przewagi Szkotów.
W 82. minucie szwajcarski napastnik Breel Embolo strzelił gola, ładnie przerzucając piłkę nad bramkarzem, ale okazało się, iż był na minimalnym spalonym.
W 90. minucie blisko zdobycia bramki głową byli Szwajcarzy, ale wynik się już nie zmienił. Padł remis 1:1.
Po dwóch kolejkach grupy A Niemcy mają sześć punktów (pokonali w środę Węgrów 2:0), Szwajcarzy – cztery, Szkoci – jeden, a Węgrzy – zero. W ostatniej grupowej turze czekają nas mecze Niemcy – Szwajcaria oraz Szkocja – Węgry.