Dawid Wildstein zwraca się do "brata lewaka" by zjednoczyć się do czasu wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej.
Dawid Wildstein zwraca się do "brata lewaka" by zjednoczyć się do czasu wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej. Fot. http://www.plwolnosci.pl/a/1103/List-do-brata-lewaka-na-10-kwietnia
Reklama.
Syn jednego z liderów dziennikarzy niepokornych, Bronisława Wildsteina postanowił wyciągnąć rękę do politycznych i światopoglądowych przeciwników, by zjednoczyć się pod jednym smoleńskim sztandarem. Dawid Wildstein, dziennikarz "Gazety Polskiej Codziennie" zwraca uwagę, że "brat lewak" powinien spotkać się z domagającymi się prawdy Polakami 10 kwietnia. Bo, jego zdaniem, nie można godzić się na państwo, "dla którego niszczenie pamięci o Smoleńsku jest fundamentem".
Dawid Wildstein
plwolnosci.pl

Widziałeś przecież, drogi lewaku, czym się kończy tzw. dyskurs nowoczesności pomijający sprawę Smoleńska, bądź wręcz budowany na jej programowej bagatelizacji. Widziałeś, jak młodzi lewicowi ideowcy (bądź nie tak młodzi i nie tak ideowi) okazują się tylko estetyczną przykrywką dla palikociarni, która na swoich plecach, pod hasłami lewicowej wrażliwości, solidaryzmu i postępu, wniosła do sejmu i polskiej polityki najbardziej ordynarną, postkomunistyczną oligarchię. Arystokrację, nad którą unosiła się morda Urbana. CZYTAJ WIĘCEJ


W swoim rozumowaniu Dawid Wildstein idzie jeszcze dalej. Jest przekonany, że w III RP panuje powszechna pogarda dla "starszego, biedniejszego i starszego tzw. mohera". Dziennikarz wyraża ubolewanie, że Polacy nie mają prawa poznać prawdy o katastrofie smoleńskiej. Wylicza błędy ekipy rządzącej - niepotrzebne nowelizacje, bezprawne przetrzymywanie w areszcie. Wspomniał też o antyterrorystach, którzy weszli do mieszkania twórcy strony antykomor. Dawid Wildstein obawia się, że ciągłe narzucanie Polakom wzorców z Zachodu stworzy z nas "kolonię" czyli "społeczeństwo baranów".
Dawid Wildstein
plwolnosci.pl

Dlatego chyba gdzieś tam czujesz, że dziś Smoleńsk jest najważniejszy. Że to brak rozliczenia za Smoleńsk wyziera z każdej dziury w drodze, z każdego nierefundowanego leku. Z rozkradania i niszczenia państwa, które tworzy grupę uprzywilejowanych. […] To chęć zniszczenia pamięci o Smoleńsku i zapewnienia bezkarności tym, którzy są za niego odpowiedzialni, stoi za stworzeniem całej machiny propagandowej, w której stawia się tych „młodych”, „tych, którym się udało”, naprzeciw godnym nienawiści „przegranym transformacji”. CZYTAJ WIĘCEJ


Dawid Wildstein nawołuje "brata lewaka" by najpierw stworzyć "własną przestrzeń" polityczną, rozwiązując, rzecz jasna, kwestię katastrofy smoleńskiej. Jego zdaniem dopiero wtedy możemy wrócić do światopoglądowych sporów, "wyciągnąć noże i ruszyć na barykady".
Źródło: plwolnosci.pl