
Politycy dostają mocny sygnał ostrzegawczy od Polaków – dramatycznie spada zaufanie do instytucji publicznych. Sam Sejm stracił od początku roku 10 pkt. procentowych pozytywnych ocen. Niemal tak samo źle jest w przypadku Senatu, samorządów oraz ZUS i NFZ. Za to dobrymi ocenami cieszy się niezmiennie prezydent, którego dobrze ocenia nawet część zwolenników PiS.
Polacy są coraz bardziej rozczarowani działaniem instytucji państwa, co przekłada się na wzrost negatywnych ocen – wynika z sondażu opublikowanego przez "Gazetę Wyborczą". Systematycznie i szybko przyrasta liczba negatywnych ocen Sejmu, który dobrze ocenia już tylko 14 procent Polaków. Odmienne zdanie ma 73 procent badanych przez CBOS – to przyrost aż o 10 pkt. proc. od początku roku. Źle oceniamy też Sejm i władze samorządowe.
Pogarsza się ocena "Solidarności" i OPZZ, ale co ciekawe coraz więcej respondentów nie ma żadnego zdania na temat ich pracy, co może dowodzić, że związki tracą wpływ na społeczeństwo. Wszystkie instytucje mogą jednak pozazdrościć ocen prezydentowi. Z pracy Bronisława Komorowskiego zadowolonych jest 64 na 100 Polaków.
Zaufania do Sejmu nie budują takie praktyki, jak pomysł Anny Sobeckiej na podbicie statystyk. Posłanka PiS w drugiej połowie marca próbowała wysłać do szefa MSC ponad 650 interpelacji. "Próbowała", bo przeszkodziło jej w tym prezydium Sejmu, tłumacząc, że wszystkie pisma są prawie identyczne. Teraz posłanka grozi pozwem.
O aktywności posłów w Sejmie w naTemat pisało Stowarzyszenie 61:
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
