Zdjęcia ofiar katastrofy smoleńskiej.
Zdjęcia ofiar katastrofy smoleńskiej. Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta

"Każdego, kto przyjedzie do Warszawy z transparentem, zapytałabym, czy potrafi wymienić 96 ofiar. Ja potrafię. I to jest dla mnie wyznacznik pamięci" – mówi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Izabella Sariusz-Skąpska, prezes Federacji Rodzin Katyńskich, córka zmarłego w katastrofie smoleńskiej Andrzeja Sariusza-Skąpskiego.

REKLAMA
Izabella Sariusz-Skąpska w trzecią rocznicę tragedii pod Smoleńskiem krytycznie odnosi się do zachowania tych, którzy co roku 10 kwietnia manifestują na Krakowskim Przedmieściu i forsują tezę o zamachu. "Jak ktoś będzie krzyczał, że żąda prawdy, to ja powiem, że o prawdzie się nie wrzeszczy. (...) Atmosfera, która się wytwarza wokół tej sprawy, nie służy poszukiwaniu prawdy" – stwierdza. "Dla mnie sprawdzianem będzie, kto wymieni te 96 nazwisk. Wszystkich, a nie tylko swoich wybrańców" – dodaje.
Sariusz-Skąpska deklaruje też, że nie wierzy w zamach, a teoria ta przerasta jej "wyobrażenia o fantazji". Wspomina, że na lotnisku w Smoleńsku lądowała wiele razy i wie, jakie panowały tam warunki. "Twierdzenie o zamach to czysta polityka. Nie ma tu innych intencji, a polityka nie jest najczystszą z gier, choć oczywiście znam polityków o szlachetnych intencjach" – zaznacza.
Izabela Sariusz-Skąpska

Myślę też, że część osób lansuje teorię o zamachu, bo chciałaby, żeby ich bliscy byli bohaterami jakiejś nowej, wzniosłej historii, a nie tylko ofiarami tragicznego wypadku. W moim przypadku jest to szczególnie trudne. Mój dziadek zginął w Katyniu i być może łatwiej by mi było, gdybym mogła powiedzieć, że Ruscy zabili mi dziadka, a potem ojca. Być może znalazłabym w tym jakieś ukojenie.

źródło: "Gazeta Wyborcza"

Córka Andrzeja Sariusz-a-Skąpskiego za niedopuszczalne uznaje również porównywanie katastrofy smoleńskiej z mordem w Katyniu. "Obraża pamięć ofiar tamtej zbrodni oraz tych spod Smoleńska" – podkreśla.
W przeddzień trzeciej rocznicy katastrofy smoleńskiej głos zabrał m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński. Na antenie TVP Info mówił, że jeśli premier Donald Tusk chce się modlić za zmarłych, to powinien pojawić się o 8 rano na mszy. Jak wiadomo jednak, Tusk ma zaplanowany wyjazd do Nigerii.