Piotr Pacewicz: Facet chce mieć dzieci! Stereotypy będą boleć
Piotr Pacewicz: Facet chce mieć dzieci! Stereotypy będą boleć Fot. Shutterstock.com

W najnowszej "Polityce" możemy przeczytać, że faceci są beznadziejni i "byłoby więcej dzieci, gdyby było z kim je mieć". Tymczasem, jak pisze w "Gazecie Wyborczej" Piotr Pacewicz, faceci tak naprawdę chcą zakładać rodziny, tyle że z domu wypychają ich stereotypy.

REKLAMA
Pacewicz na łamach "Gazety Wyborczej" odnosi się do rządowego projektu, który przewiduje rok płatnego urlopu rodzicielskiego. Z wyjątkiem pierwszych 14 tygodni może wykorzystać go mama lub tata. Zdaniem dziennikarza zmiana nie będzie miała jednak pozytywnych konsekwencji, bo "może ugruntować przywiązanie matki do domowego ogniska, podczas gdy ojcowie będą coraz bardziej desperacko polować na rynku pracy".
Pacewicz proponuje, by rząd wprowadził "kawałek urlopu zarezerwowany tylko dla ojców". Inaczej urlop rodzicielski będzie w gruncie rzeczy urlopem macierzyńskim.
Wydźwięk jego tekstu jest inny niż tego z "Polityki", w którym znalazła się teza, że mężczyźni nie spełniają oczekiwań kobiet i nie chcą mieć dzieci. "Wielu facetów i chciałoby, i boi się. Im należy pomóc w decyzji" – pisze dziennikarz, zwracając uwagę, że taką pomocą byłby właśnie urlop rodzicielski wyłącznie dla nich.
Piotr Pacewicz

Stereotypy, które zamykają w domu kobiety, wypychają z niego nas, mężczyzn. Za mało się o tym mówi, może dlatego, że rzecz jest mniej wymierna i intymna. Biorąc urlop rodzicielski, inwestując troskę, cierpliwość i wysiłek, ojciec zaczyna budować związek z dzieckiem, który może przydać sensu jego życiu. I ta inwestycja jest ważniejsza dla niego, ojca niż dla dziecka.

źródło: "Gazeta Wyborcza"

Pacewicz podkreśla, że dziś z perspektywy rodziny decyzja o oddelegowaniu na urlop kobiety jest oczywista, bo korzystna finansowo. "Ona mniej na tym straci i mniej ryzykuje utratą pracy" – pisze. Swoją rolę gra tu także mentalność i stereotypy. Wiele osób zakłada, że małe dziecko wręcz potrzebuje matki, co jest uzasadnieniem dla urlopu macierzyńskiego. "Warto pielęgnować też wyjątkową relację - z własnym dzieckiem. Urlop ojca to inwestycja, która może się zwrócić, choć giełda uczuć jest nieprzewidywalna" – stwierdza Pacewicz.