
Żądamy od państwa wszystkiego: pracy, wysokiej pensji, szczęścia, twierdzi w swoim felietonie Konrad Piasecki. Czy naprawdę jesteśmy narodem, który tylko wymaga, a sam nie daje nic od siebie?
Polak-Żądacz oczekuje, narzeka, domaga się. Państwo ma mu dać, załatwić, zapewnić. Praca dla każdego? Wysokie zarobki? Dobre i wczesne emerytury? Niskie podatki? Opieka socjalna? Tak jest! I to wszystko naraz! CZYTAJ WIĘCEJ
Jednocześnie Konrad Piasecki podkreśla, że nie zwalnia państwa z odpowiedzialności za to, co państwo robić powinno, że możemy jako naród wymagać i oczekiwać. Jest tylko jedno ale: nie powinniśmy wymagać od państwa za dużo. "To państwo nie jest - bo nie może być - Świętym Mikołajem rozdającym pracę, dobre pensje i powszechną szczęśliwość, niezależnie od tego, "czy się stoi, czy się leży..."" – pisze Piasecki.
Z felietonu Piaseckiego wyłania się obraz Polaka, który wiecznie narzeka, chciałby od państwa wszystkiego i w zasadzie niewiele robi, by swoją sytuację zmienić. Tylko czeka, aż zrobi to za niego państwo. Socjolog prof. Andrzej Rychard wątpi jednak w prawdziwość takiej tezy, przede wszystkim dlatego, że Konrad Piasecki sformułował ją na podstawie swoich obserwacji, a nie badań.
No tak Polak to jest żądacz i leń pewnie też, bo każdy leń to żądacz. Panie Piasecki, ludzie żądają, bo widzą że państwo nie jest nastawione na pomoc obywatelom, tylko na grabienie ich. CZYTAJ WIĘCEJ
Jak jest naprawdę?
Socjolog przy tym zaznacza, że gdyby spojrzeć na to bardziej systematycznie i badawczo, to wniosek jest prosty: gdyby zapytać Polaków, czy chcieliby, żeby państwo coś im zapewniło, to odpowiedzą, że tak. – Odpowiedzenie "nie" na takie pytanie byłoby mało racjonalne – podkreśla socjolog.
Co za prymitywny przykład adaptacji jednej z najbardziej powszechnych zasad manipulacji społeczeństwem. Wystarczy zmienić bunt na poczucie winy pozwalając jednostkom uwierzyć, że są jedynymi winnymi swoich niepowodzeń. Czy to przez niedostatek inteligencji, zdolności czy niewystarczające starania. W efekcie czego społeczeństwo zamiast buntować się przeciwko systemowi gospodarczemu żyje w poczuciu dewaluacji własnej wartości, własnej winy, co prowadzi ją do depresji. A depresja powoduje zahamowanie działań. CZYTAJ WIĘCEJ
Kto chce bezradnych Polaków?
Z taką tezą zgadza się również publicysta "Polityki" Jacek Żakowski.
– Obiektywne dane wskazują, że jesteśmy jednym z najmniej roszczeniowych narodów w Europie – mówi Żakowski i dodaje, że mamy raczej "małą wiarę w państwo".
Zdaniem Jacka Żakowskiego do takiego modelu nam jednak daleko. Bardziej przypominamy, jego zdaniem, rolników zniewolonych w feudalizmie. Z jednej strony, lubimy ponarzekać na swojego pana, z drugiej jesteśmy do niego przywiązani i mamy jakiś podziw. Ale przede wszystkim dość biernie przyjmujemy swój los i godzimy się z nim. Co pan postanowi, to się stanie.


