
Nowy minister sprawiedliwości Marek Biernacki, podobnie jak Jarosław Gowin, jest konserwatystą. Jeszcze nie zdążył przyjąć nominacji, a feministki już ostrzegają, że może okazać się gorszy niż poprzednik. Wyliczają, że był członkiem Akcji Wyborczej Solidarność i Prawicy Narodowej, a w trakcie swojej poselskiej kariery głosował za ustawą odbierającą kobietom prawo do przerwania ciąży, gdy płód jest ciężko uszkodzony.
Środowiska lewicowe nigdy nie były zachwycone, że funkcję ministra sprawiedliwości sprawuje lider konserwatystów w Platformie Obywatelskiej. Teraz, kiedy Gowin został zdymisjonowany, też nie mają powodów do zadowolenia. Wystarczy prześledzić życiorys nowego ministra Marka Biernackiego, by przekonać się, że jest on nawet jeszcze bardziej radykalnym konserwatystą.
"Gazeta Wyborcza"
Biernacki jest ekspertem ds. służb specjalnych i w Sejmie zasiada (z kilkuletnią przerwą) od 1997 roku. Niedawno głosował za odrzuceniem projektów ustaw o związkach partnerskich i za zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej. "Jestem konserwatystą, który wspiera tradycyjny model społeczeństwa. Dziś nie jest możliwa 'sakralizacja' związku partnerskiego, czyli zawieranie go przed urzędem stanu cywilnego" – stwierdził ostatnio w wywiadzie dla Onetu.
Fundacja im. Izabeli Jarugi-Nowackiej zareagowała na dymisję Jarosława Gowina wrzucając na Twittera link do strony Wiemkogowybieram.blogspot.com. Czego się tam dowiadujemy?
WiemKogoWybieram.blogspot.com
Sam Jarosław Gowin decyzję premiera komentował wczoraj w programie "Tomasz Lis na żywo". Jak stwierdził, Tusk miał do niej prawo, ale nikt nie może być panem jego sumienia. "Ja uważam, że należy reformować szybciej i głębiej, a premier, że reformy mogłyby być niebezpieczne. W takiej sytuacji miał prawo podjąć decyzję o dymisji" – zaznaczył.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
