Matki o "szantażu na dziecko". "My wspaniale kobiety patrzymy tylko, aby nam było dobrze"
Matki o "szantażu na dziecko". "My wspaniale kobiety patrzymy tylko, aby nam było dobrze" Shutterstock.com

– Jako matka nie zauważam, abym miała w czymkolwiek łatwiej – napisała pani Marysia pod artykułem o "szantażu na dziecko", który ma zapewniać kobietom uprzywilejowaną pozycję. Jednak nie wszystkie matki twierdzą, że tego zjawiska w Polsce nie ma. – W du*** się tym matkom poprzewracało i tyle – twierdzi pani Magdalena.

REKLAMA
– Wynieśliśmy matkę z dzieckiem na piedestał – usłyszeliśmy wczoraj od profesora Zbigniewa Mikołejko. Jego zdaniem, "szantaż na dziecko" jest widoczny niemalże na każdym kroku naszej codziennej aktywność. Profesor w bardzo ostrych słowach określił, jak jego zdaniem kobiety z dzieckiem wymuszają uprzywilejowaną pozycję w społeczeństwie.
– Wszystkie formy bezczelności z ich strony zostały uznane za coś normalnego, a to zwykła bezczelność i nic więcej. Macierzyństwo w Polsce ma spełniać kobietę i zwalnia ją z obowiązków zawodowych. To ulega wykoślawieniu w masowym odbiorze i prowadzi do zaostrzenia się postaw roszczeniowych – stwierdził Mikołejko. – Komentarze pod tym artykułem tylko potwierdzają, że profesor ma racje – stwierdziła pani Agata. A jakie było komentarze?
Renata
Komentarz pod artykułem: "Szantaż na dziecko" to cios poniżej pasa? Prof. Mikołejko: Wynieśliśmy matkę z dzieckiem na piedestał

Całkowicie podzielam opinię profesora jako kobieta i matka, pewnie, że wykorzystujemy dzieci do wszystkiego nawet naszą ciążę, aż mi czasami wstyd jako osoba tej samej płci, no i nasza tzw. lojalność matki do drugiej matki. Właśnie te kochane matki pierwszego kwartału pokazały, jak bardzo są chętne do pomocy tym matkom z ostatniego kwartału. No i komentarze pokazują, jakie naprawdę jesteśmy. My wspaniale kobiety patrzymy tylko aby nam było dobrze, a resztę niech tam diabli !


Mężczyzna nie zrozumie kobiety?
Tak bezkompromisowe oskarżenia kierowane wobec matek z dziećmi nie mogły pozostać bez echa. Pod artykułem ukazało się wiele wpisów zbulwersowanych kobiet, które nie godzą się na takie opinie na swój temat. Wskazywały, iż profesor nie jest w stanie zrozumieć matek z dziećmi, gdyż sam nie był przez dziewięć miesięcy w ciąży i nie urodził dziecka. Tym łatwiej jest mu oceniać, gdyż patrzy na sprawę z perspektywy mężczyzny. Jednak nie wszystkie komentatorki zgadzały się z takim argumentem.
–No i co z tego że nie urodził i 9 miesięcy nie był w ciąży? – napisała Karolina.
– Ja mam 5-letnią córkę i zgadzam się w 100%, że część matek zachowuje się jakby były pępkiem świata, co chwilę czegoś się domagają, w sklepach zachowują się tak jakby alejki sklepowe były tylko dla wózków dziecięcych, dzieciaki puszczają samopas po sklepie i jeszcze się oburzają jak im się zwróci uwagę żeby ich pilnowały – twierdzi nasza czytelniczka.
– Nie piszę, że matkom należą się medale – napisała z kolei Renata.– Wystarczy tylko, że nie będzie się pisać, że matki to wyjątkowe chamki i że wynosi się je na piedestał. Bo nie wynosi, zresztą matki nie mają raczej takich potrzeb. Chcą normalnie funkcjonować w społeczeństwie – uważa komentatorka.
Prof. Mikołejko pod ostrzałem
Zbigniew Mikołejko znany jest ze swojej krytycznej oceny matek z dziećmi. Czytelniczki były jednak zbulwersowane jego opinią, która delikatnie rzecz ujmując, wydała się im niesprawiedliwa. Pani Katarzyna zwróciła uwagę na to, że "szantaż na dziecko" nie jest jedynym sposobem na ułatwienie sobie życia. Swego rodzaju cwaniactwo jest bowiem domeną całego społeczeństwa.
– Matki są różne, jedne są mądre, a drugie głupie. Jedne są dobrze wychowane, inne nie są wcale. Zauważam ogromne zdziczenie i schamienie w społeczeństwie i to dotyczy ludzi różnych profesji, wieku i wykształcenia i płci. Sprawę załatwiają łokcie,czasem dziecięcy wózek, albo kule inwalidzkie... Narzędzi do rozpychania się jest wiele. Ale panowie wcale nie są pod tym względem lepsi – napisała pani Katarzyna.
Matki na piedestał!
Profesor Mikołejko stwierdził, że matki są w naszym kraju wynoszone na piedestał. Pani Marysia uważa jednak, że wcale tak nie jest, choć jej zdaniem, nie byłoby w tym nic złego. – Matki z dziećmi powinno się wynosić na piedestał, ale wcale się tego nie robi – napisała nasza czytelniczka. – Jako matka nie zauważam, abym miała w czymkolwiek łatwiej, raczej na odwrót – stwierdziła komentatorka.
– Nie uważam, żeby kobietom z dziećmi należały się szczególne przywileje – napisała z kolei komentatorka, która nie podała swojego imienia i nazwiska. – Faktem jest, że mnóstwo kobiet niestety jest roszczeniowe, idą na L4 od zapłodnienia praktycznie, potem kombinując ile się da, żeby nic nie robić, wystawiając cyc do karmienia w miejscu publicznym (bez choćby częściowego zasłonięcia chustą), zachowując się po chamsku i wymuszając ustępstwa ... szkoda – stwierdziła.