We wtorek dobiega końca aukcja, której przedmiotem jest możliwość spotkania z Timem Cookiem, szefem Apple’a. Aby wygrać, trzeba wyłożyć co najmniej 600 tys. dolarów
We wtorek dobiega końca aukcja, której przedmiotem jest możliwość spotkania z Timem Cookiem, szefem Apple’a. Aby wygrać, trzeba wyłożyć co najmniej 600 tys. dolarów Zrzut ekranu ze strony Charitybuzz.com

Ile wart jest czas Tima Cooka, CEO firmy Apple? Tyle, ile ktoś jest gotowy za niego zapłacić. Na charytatywnej internetowej aukcji znaleźli się już tacy, którzy za możliwość napicia się kawy z Cookiem wyłożyli ponad 600 tys. dolarów, czyli niemal 2 mln zł. Cały dochód z aukcji pójdzie na cele charytatywne.

REKLAMA
We wtorek dobiega końca aukcja, której przedmiotem jest możliwość spotkania z Timem Cookiem, stojącym na czele Apple’a. Jej zwycięzca będzie miał możliwość spędzenia z Cookiem przy kawie od trzydziestu minut do jednej godziny. Spotkanie odbędzie się w siedzibie Apple’a w Cupertino w stanie Kalifornia.
charitybuzz.com

Ważne dla dwóch osób. Będzie trwać od 30 minut do godziny. Nie może być odsprzedane. Czas realizacji upływa rok po zakończeniu aukcji. Data będzie ustalona po uzgodnieniu stron. Dojazd i zakwaterowanie nie są wliczone w cenę. Zwycięzca i gość będą podlegać kontroli osobistej. Po zwycięzcach i ich gościach spodziewamy się odpowiedniego zachowania. Dobre maniery i szacunek dla ofiarnego darczyńcy, a także podporządkowanie się regułom są obowiązkowe. CZYTAJ WIĘCEJ


Dochód ze spotkania z szefem Apple’a ma być przeznaczony na cele charytatywne. Choć cena wyjściowa wynosiła 50 tys. dolarów, w poniedziałek osiągnęła już 604 tys. dolarów. Redaktor serwisu Antyweb.pl, który pisał na temat aukcji, zastanawia się nad motywacjami licytujących. Czy są to szlachetni filantropi, czy raczej biznesmeni traktujący spotkanie jako inwestycję?
Antyweb.pl

Aukcję może wygrać np. firma, która chce zainteresować CEO Apple swoim pomysłem i w przypadku optymistycznego rozwoju wypadków, zarobić na tym miliony, a może nawet miliardy dolarów. Nawet jeśli Cook machnie na to ręką, to pojawia się wątek reklamy. I to w skali globalnej – nie skorzysta Apple, ale nie jest wykluczone, iż zgłosi się inny potężny gracz z tej branży. W takim przypadku wspomniane 600 tys dolarów należy uznać za całkiem sensowny wydatek.


Przypomnijmy, że trzy tygodnie temu pisaliśmy o Mateuszu Morawcu, który również wystawił swój czas i towarzystwo na internetowej aukcji, a wszystko po to, by ratować zdrowie swojej koleżanki ze studiów, która walczy z nowotworem.
Źródło: Antyweb.pl

Czytaj też: