
Katarzyna Kolenda-Zaleska ocenia, że Polacy nie potrafią uszanować poglądów i wiary innych ludzi. Jako ostatni przykład podaje Marka Biernackiego, który jeszcze nie zdążył wykazać się jako minister sprawiedliwości, a już został skrytykowany. Dziennikarka dziwi się, że to samo nie spotkało jeszcze popularnych piłkarzy, którzy przyznają się do wiary w Boga i okazują ją na meczach.
Zdaniem Katarzyny Kolendy-Zaleskiej musimy jako Polacy pracować nad tolerancją wobec poglądów i wiary innych niż nasze. Przekonuje na łamach "Gazety Wyborczej", że często ci, którzy opowiadają się za wolnością, odmawiają prawa do wyznawania poglądów innych niż te liberalne, które wyznają oni. Dlatego dziwi się, że podobnej krytyce nie zostali poddani wierzący piłkarze: Jakub Błaszczykowski, Robert Lewandowski czy Artur Boruc. Na meczach często dają oni wyraz swojej wierze, co zapewne nie podoba się niewierzącym.
Katarzyna Kolenda-Zaleska
Dziennikarka "Faktów TVN"
Kolenda-Zaleska zauważa, że ofiarą tego mechanizmu padł nowy minister sprawiedliwości, który ma konserwatywne poglądy. Jednak nie jest wcale przesądzone, że będzie dawał im wyraz na nowym stanowisku. Jednak zanim okazało się, jakim ministrem będzie Marek Biernacki już został skrytykowany za przywiązanie do wiary. Według dziennikarki nieco przypominamy polityków, których tak krytykujemy za brak tolerancji i ciągłe spory, które często nie mają podstaw.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
