Czy prezydent Sopotu Jacek Karnowski straci stanowisko przez śmieci?
Czy prezydent Sopotu Jacek Karnowski straci stanowisko przez śmieci? Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Spór o ceny wywozu śmieci, który rozpala emocje we wielu miastach w Polsce najdotkliwiej mogą wkrótce odczuć politycy z Sopotu. W nadmorskim kurorcie śmieci stały się bowiem powodem, by opozycja wnioskowała o referendum w sprawie odwołania radnych i kontrowersyjnego prezydenta miasta Jacka Karnowskiego.

REKLAMA
Nie zniszczyły go podejrzenia o korupcję i fakt, że od lat pozostawał na celowniku prokuratury. Prezydent Sopotu Jacek Karnowski obronił się przed utratą władzy nawet wówczas, gdy odsunęła się od niego trójmiejska Platforma Obywatelska, która dyktuje prawie każdy ruch na tutejszej scenie politycznej. Teraz wiele wskazuje jednak, że Karnowski może stracić zajmowany urząd z powodu... śmieci.
Wielka polityka śmieciowa
A dokładnie nowych przepisów dotyczących utylizacji odpadów, które wszystkie miasta w Polsce zmieniają z powodu przyjęcia przez parlament tzw. nowej ustawy śmieciowej. Temat opłat za wywóz śmieci rozpala lokalną politykę w wielu miastach. W Sopocie spór o sposób rozliczania się za produkowane w domu odpady dodatkowo zmieszał się z wieloletnim konfliktem prezydenta Jacka Karnowskiego z jego przeciwnikami politycznymi z Kocham Sopot, którą kieruje dawny przyjaciel i zastępca Karnowskiego, a dziś jego największy przeciwnik Wojciech Fułek.
Dziś Kocham Sopot ma już po swojej stronie znaczną cześć sopocian. Niezadowolonych z tego, że rada miasta i prezydent odrzucili obywatelską uchwałę, która zakładała, że wywóz śmieci na nowych warunkach będzie naliczany od liczebności danego gospodarstwa domowego, a nie od wielkości domu, czy mieszkania. Obecna większość radnych postanowiła jednak próbę zmiany wcześniej ustalonych zasad odrzucić.
Przeciwnicy Karnowskiego zbierając podpisy pod projektem mieszkańców dobrze jednak wiedzieli, że nie ma on wielkich szans na powodzenie, a niekorzystna dla sopocian decyzja radnych otwiera drogę do przejęcia władzy w nadmorskim kurorcie. - Będę pierwszy, który będzie głosował w referendum za odwołaniem tej rady - cytuje radnego Henryka Hryszkiewicza z Kocham Sopot portal Trojmiasto.pl. Tę zapowiedź sopocki polityk złożył jeszcze zanim uchwała śmieciowa przepadła.
Pozostali lokalni opozycjoniści zapowiedzieli tymczasem, że odpowiedni wniosek o rozpisanie referendum w sprawie odwołania prezydenta i rady miasta zostanie złożony już w najbliższy poniedziałek. - Nie mam wątpliwości, że Jacek Karnowski straci stanowisko. Jest bardzo duże niezadowolenie społeczne - powiedział trójmiejskim mediom Ryszard Kajkowski.
Sopot nie chce Karnowskiego? Na pewno?
Pewność związanych z Wojciechem Fułkiem polityków Kocham Sopot powinny jednak zweryfikować wyniki poprzedniego referendum w sprawie odwołania Jacka Karnowskiego z fotela prezydenta. Gdy w roku 2009 postawił mu szereg zarzutów związanych z przestępstwem korupcji, prezydent Sopotu sam poparł wniosek o przeprowadzenie referendum, w którym sopocianie mieliby prawo go odwołać. I tak 17 maja 2009 roku do urn poszło aż 40 proc. mieszkańców kurortu, z których 62 proc. opowiedziała się przeciwko odwołaniu prezydenta.
Referendum tego typu jest jednak kuszącą perspektywą dla wszystkich, którzy nie chcą czekać z próbą przejęcia władzy w danym mieście do wyborów samorządowych. Tak jest przecież także w Warszawie, gdzie burmistrz Ursynowa Piotr Guział chce rozpisania referendum w sprawie odwołania prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz. I w tym przypadku oficjalnie nie mówi się przede wszystkim o wielkiej polityce, a o tym, iż prezydent powinno się odwołać ponieważ nie wycofała się ona z podwyżek cen biletów komunikacji miejskiej, czy właśnie obniżenia opłat za wywóz śmieci.
Czytaj także:
Źródło: Trojmiasto.pl